Reklama

Libijska maskarada, czyli dajcie spokój Cameronowi

Nie tylko brytyjski premier błędnie ocenił rewolucje arabskie. A interwencji w Libii domagała się spora część zachodniej opinii publicznej.
Libijska maskarada, czyli dajcie spokój Cameronowi

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

Ilustracją do tego tekstu jest zdjęcie z drugiej połowy lutego 2011 roku, wykonane przez fotoreportera „Rzeczpospolitej" Kubę Kamińskiego w Bengazi, bastionie buntu przeciwko Muammarowi Kaddafiemu. Są na nim wdowy po ofiarach represji, matki i siostry zamordowanych i zaginionych w czasach dyktatury. Śpiewają wzruszający hymn libijskiej rewolucji „Saufa nabka huna" („Zostaniemy tutaj").

Jestem tam i ja. Ciarki mi wtedy chodziły po plecach. Pamiętam, jak szczery wydawał się bunt Libijek i Libijczyków, jak prawdziwie brzmiały ich opowieści o życiu w kraju rządzonym przez szalonego dyktatora i z jaką nadzieją rysowali wizję wolnej, demokratycznej i spokojnej Libii.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama