Duńska Służba Imigracyjna (DIS) ogłosiła, że ośrodek dla nieletnich uchodźców, którym nie towarzyszy pełnoletni opiekun, zostanie zamknięty. To efekt doniesień, że dwie pracownice ośrodka są podejrzewane o molestowanie seksualne jednego lub większej liczby chłopców poniżej 18 roku życia.
Minister ds. Integracji Inger Stojberg powiedziała, że dwie kobiety, które są podejrzane w tej sprawie, zostały już usunięte z zajmowanych stanowisk i są obecnie obiektem śledztwa prowadzonego przez policję.
Do molestowania seksualnego w ośrodku miało dojść przed kilkoma miesiącami, ale - jak zapewnia minister - Służba Imigracyjna została o nich poinformowana dopiero w zeszłym tygodniu.
Burmistrz Langeland Bjarne Nielsen twierdzi jednak, że osobiście nie słyszał o tym problemie, a odpowiedzialnością za to, że o sprawie jest głośno dopiero teraz, obarczył pracowników ośrodka dla uchodźców.
W ośrodku mieszkało na co dzień 40 nieletnich chłopców. Przed kilkoma tygodniami doszło tam do bijatyki, w czasie której pracownik ośrodka został uderzony przez 15-latka metalową rurą.
Z kolei w sierpniu pięciu nastolatków z ośrodka zostało oskarżonych o przestępstwa seksualne w czasie lokalnego festiwalu. Trzech z nich miało molestować, a dwóch zgwałcić 16-letnią Dunkę.
Miesiąc później chłopcy z tego ośrodka wzięli udział w bijatyce z udziałem 100 nieletnich uchodźców w czasie meczu piłkarskiego rozgrywanego przez drużyny dwóch ośrodków.
- Centrum zostanie zamknięte ponieważ dochodzi tam zbyt często do aktów przemocy pomiędzy chłopcami, a ponadto otrzymałam informację, że dwie pracownice molestowały niektórych chłopców - wyjaśniła minister Stojberg.