Dziś podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez firmę producencką Brave New Films, która w zeszłym miesiącu pokazała film "Kobiety i Donald Trump" o zarzutach wobec prezydenta, kobiety będą mówić o jego niewłaściwych zachowaniach.
Dziś także w programie "Today" Meggie Kelly w stacji NBC wezmą udział molestowane przez Trumpa Kobiety.
Zarzuty wobec Donalda Trumpa pojawiły się jeszcze przed jego wyborem na prezydenta i przed skandalem związanym z producentem filmowym Harveyem Weinsteinem, który zapoczątkował akcję #MeToo.
W jej wyniku tysiące kobiet na całym świecie ujawniły, że były molestowane seksualne, a skala takich zachowań okazała się gigantyczna.
Nikki Haley, ambasadorka Stanów Zjednoczonych przy ONZ, stwierdziła, że kobiety oskarżające Trumpa "powinny zostać wysłuchane".
- Każda kobieta, która została zgwałcona albo była molestowana, lub poczuła się w jakikolwiek sposób niewłaściwie traktowana, ,a prawo do wysłuchania - mówiła Haley w programie publicystycznym CBS "Face the Nation".
Szesnaście kobiet, które oskarżały Trumpa o molestowanie, żąda, by Kongres przeprowadził dochodzenie w tej sprawie, a Donald Trump odpowiedział za "nękanie i upokarzanie kobiet", za niechciane pocałunki, "obściskiwania" i inne niewłaściwe zachowania.
Donald Trump twierdzi, że wszystkie oskarżające go kobiety kłamią, a wszystkie zarzuty wobec niego to "kłamstwa i wymysły".