Blisko dwa miesiące temu, 4 lutego, ten sam model wskazywał, że do czerwca 2021 roku w Polsce umrze 48 877 osób chorych na COVID-19.
Przy korygowaniu modelu badacze biorą m.in. pod uwagę obostrzenia wprowadzane w poszczególnych krajach czy bieżącą wydajność systemu ochrony zdrowia.
Na model IMHE w przeszłości powoływała się m.in. administracja Donalda Trumpa.
Z obecnej prognozy wynika, że przy najgorszym scenariuszu w Polsce do czerwca 2021 roku mogłoby umrzeć nawet ok. 77,8 tys. osób chorych na COVID-19. W przypadku powszechnego stosowania masek liczba zgonów do 1 czerwca wyniosłaby 73,1 tys.
Model wskazuje, że szczyt - jeśli chodzi o liczbę zgonów - czeka nas w połowie kwietnia - 18 kwietnia dobowa liczba zgonów chorych na COVID-19 w Polsce ma wynieść ok. 687, a w najgorszym scenariuszu - ponad 700.
Jeśli chodzi o dobową liczbę zakażeń (zarówno tych wykrywanych testami, jak i tych niewykrytych), to - według modelu IMHE - osiągnęliśmy właśnie szczyt - 25 marca liczba rzeczywistych zakażeń w Polsce miała wynosić ok. 74,1 tys.
30 czerwca - przy obecnym scenariuszu - liczba ta ma spaść do ok. 444, choć najgorszy możliwy scenariusz przewiduje, że będzie ona wówczas wynosić ok. 7 tysięcy.