Jack Johnson urodził się w 1878 roku w Galveston w Teksasie.
Boksował od 16 roku życia, a już trzy lata później walczył jako bokser zawodowy.
W 1903 roku z racji funkcjonującej wówczas bariery rasowej uzyskał tytuł Kolorowego Mistrza Świata w wadze ciężkiej.
Przez następne lata pokonywał kolejnych zawodników, ale z racji czarnego koloru skóry nie miał szans na walkę o tytuł Mistrza Świata.
Stało się to możliwe dopiero w1908 roku, kiedy walki z Johnsonem podjął się ówczesny mistrz Tommy Burns - skuszony wysokim honorarium.
Przeczytaj również: Miles Davis i Jack Johnson - o związkach jazzu z boksem
Walka odbyła się w Melbourne w Australii. Sędzia przerwał ją dopiero w 14 rundzie, ogłaszając zwycięstwo Johnsona.
Ponieważ nie udało się znaleźć białego boksera, który pokonałby mistrza, sięgnięto po nieczyste chwyty.
Johnsona oskarżono o złamanie tzw. ustawy Manna. Zakazywała ona tworzenia przestępczych gangów, które handlowały usługami prostytutek między poszczególnymi stanami.
Oskarżony Johnson został zmuszony do ucieczki z kraju. Walczył potem w Europie i Ameryce Południowej.
Walczył zawodowo do 1928 roku, przez kolejne 5 lat brał udział w walkach pokazowych. Ostatnia walkę pokazowa stoczył w wieku 67 lat - w 1945 roku.
Rok później zginął w wypadku samochodowym.
W 1970 roku powstał poświęcony Johnsonowi film "Wielka nadzieja białych" w reżyserii Martina Ratta, a w 1990 roku nazwisko boksera znalazło się na liście International Boxing Hall of Fame.
O zamiarze ułaskawienia Johnsona poinformował na Twitterze prezydent Donald Trump.
"Zadzwonił do mnie Sylvester Stallone i opowiedział historię tego mistrza boksu wagi ciężkiej. Jego walki były wspaniałe, a życie trudne i kontrowersyjne. Przez wiele lat sądzono, że to się nie stanie, ale tak: rozważam całkowite ułaskawienie Jacka Johnsona" - napisał Trump na Twitterze.