Poseł Dariusz Joński poinformował na Twitterze, że na Podkarpaciu można się było zaszczepić bez zapisów i e-skierowania w przynajmniej dwóch miejscach.

Od niedzieli media informują, że w Rzeszowie pierwszą dawkę szczepionki przeciw koronawirusowi otrzymała niemal połowa mieszkańców. W skali kraju średnia wynosi 12 proc.

- Dojdzie do przyspieszonych wyborów, w których startuje kandydatka PiS. Nie sądzę, żeby działalność rządu była przypadkowa - komentował Cezary Tomczyk w Koalicji Obywatelskiej.

Doniesienia te skomentował szef KPRM Michał Dworczyk. "Doniesienia o Rzeszowie i procencie zaszczepionych mieszkańców tego miasta NIE są prawdziwe. Wszystkie regiony szczepią w podobnym tempie. Rozmieszczenie punktów na Podkarpaciu powoduje, że mieszkańcy części regionu i pobliskich powiatów korzystają ze szczepień w Rzeszowie" - poinformował w poniedziałek.

"Liczby pokazują zaszczepionych w punktach szczepień a nie liczbę zaszczepionych mieszkańców Rzeszowa. Wpływ na to ma także fakt, że duże punkty szczepień raportują w Rzeszowie szczepienia wykonane w terenie. Jutro szczegółowo omówimy to w trakcie konferencji" - zapowiedział Dworczyk.

"Wiele osób z Podkarpacia szczepi się w samym Rzeszowie. Podkarpacie jest w średniej krajowej, a Rzeszów nie wyróżnia się na tle innych miast" - poinformował na Twitterze profil Ministerstwa Zdrowia #SzczepimySię.

Michał Dworczyk nie odniósł się do informacji, że w Rzeszowie szczepione były wszystkie osoby, które osobiście zgłosiły się do punktów. Z nieoficjalnych informacji z takiej możliwości mogły skorzystać nawet osoby poniżej 30. roku życia.