O podróży Kim Yong Chola jako pierwsza poinformowała agencja Yonhap. Wg niej ten północnokoreański polityk i czterogwiazdkowy generał ma wylecieć do Stanów Zjednoczonych w środę, po rozmowach z chińskimi urzędnikami w Pekinie.
Informację o podróży Koreańczyka potwierdził osobiście na Twitterze prezydent Donald Trump.
"Stworzyliśmy świetny zespół do naszych rozmów z Koreą Północną. Obecnie odbywają się spotkania dotyczące szczytu i nie tylko. Kim Yong Chol, wiceszef Korei Północnej, kieruje się teraz do Nowego Jorku. Solidna odpowiedź na mój list, dziękuję!" - napisał Trump.
Amerykański prezydent nawiązał w ten sposób do swojego listu do Kim Dzong Una, o którym poinformował pięć dni temu. Trump powiadomił północnokoreańskiego przywódcę, że odwołuje szczyt, zaplanowany na 12 czerwca w Singapurze.
Dowiedz się więcej » Donald Trump odwołał spotkanie z Kim Dzong Unem
Ze względu na nałożone sankcje, Kim Yong Chol teoretycznie nie ma możliwości normalnego odwiedzenia USA. Jego wizyta w Stanach Zjednoczonych wskazywałaby, że rząd Donalda Trumpa cofnął wpisanie Koreańczyka na czarną listę. Trafił na nią w 2010 i 2016 roku.