W piątek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że osoby z obniżoną odpornością będą szczepione od 1 września trzecią dawką szczepionki. W przypadku doszczepiania pozostałych grup polski rząd czeka na rekomendację w tej sprawie, jaką ma przedstawić Europejska Agencja ds. Leków.

Przedstawiciele rządu wielokrotnie przekonywali, że nie mają zamiaru wprowadzać obowiązku szczepień przeciw COVID-19 w Polsce. Minister zdrowia nie wykluczył jednak, że szczepienia te mogą być wkrótce płatne. Z kolei przewodniczący Rady Medycznej przy premierze, prof. Andrzej Horban stwierdził niedawno, że "ma nadzieję, iż rząd podejmie decyzję, by szczepienia były przymusowe" w przypadku "niektórych grup, które są narażone na zakażenia".

O możliwość wprowadzenia obowiązku szczepień zapytany Zbigniewa Ziobrę. Szef Solidarnej Polski odpowiedział, że jego ugrupowanie nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania.

- Uważamy, że w tej sprawie należy szukać rozwiązań, które będą szeroko aprobowane społecznie - powiedział w rozmowie z radiową Jedynką.

Minister sprawiedliwości uważa, że już teraz w naszym kraju jest zbyt wiele konfliktów, by decydować się na taki krok.

Obecnie w Polsce na COVID-19 mogą się szczepić osoby powyżej 12. roku życia. Szczepienie jest dobrowolne. Do użycia dopuszczono szczepionki Pfizer/BioNTech, Moderny (dwudawkowe, oparte na technologii mRNA), AstraZeneca (dwudawkowa) i Johnson&Johnson (jednodawkowa).

Akcja szczepień na COVID-19 rozpoczęła się w Polsce - podobnie jak w większości innych państw UE - 27 grudnia. Jak dotąd wykonano w jej ramach ponad 36 mln szczepień - w pełni zaszczepionych (dwoma dawkami szczepionek dwudawkowych lub jedną dawką szczepionki Johnson&Johnson) jest niemal 19 mln osób.