Prezydent Biden ustalił precyzyjny harmonogram wycofania się amerykańskich sił zbrojnych z Iraku.

Plan zakłada przesunięcia do końca amerykańskiej misji wojskowej do roli doradczej i szkoleniowej do końca roku. Porozumienie w tej sprawie zostało zawarte w poniedziałek przez Bidena i premiera Iraku Mustafę al-Kadhimiego.

W sierpniu zakończy się misja amerykańskich sił wojskowych w Afganistanie. Biden kończy tym samym udział w konfliktach, które zapoczątkował prezydent George W. Bush.

Biden zapowiedział, że amerykańskie jednostki pozostaną w kraju, aby szkolić i wspomagać siły irackie. 

- Nasza wspólna walka z Państwem Islamskim jest kluczowa dla stabilności regionu, a nasza współpraca antyterrorystyczna będzie kontynuowana nawet wtedy, gdy przejdziemy do nowej fazy - zapowiedział prezydent USA.

Obecnie w Iraku stacjonuje około 2500 amerykańskich żołnierzy. Poprzedni prezydent Donald Trump zredukował liczbę żołnierzy z 3000.

Biden nie ogłosił, ilu amerykańskich żołnierzy pozostanie w Iraku, gdy misja bojowa zostanie oficjalnie zakończona. Redukcja oddziałów może nie być znacząca ze względu na kontynuowanie misji doradczej i szkoleniowej.

Koalicja pod przywództwem USA zaatakowała Irak w marcu 2003 roku w oparciu o zarzuty, że ówczesny przywódca Saddam Husajn posiada broń masowego rażenia. Husajn został odsunięty od władzy, ale broni nigdy nie znaleziono.