Apartament dla Melanii Trump, która przebywała w swojej pierwszej samodzielnej - bez męża - podróży do Afryki, wynajęto w hotelu, który dysponuje "726 designerskimi pokojami" - jak zachwala na swojej stronie internetowej.

Każdy z nich jest wyposażony w klimatyzację, sejf i przybory kuchenne, w tym w kuchenkę mikrofalową.

W hotelu znajduje się również kasyno, spa i basen.

Ceny pokojów w tym hotelu wahają się od 119 dolarów do 699 za apartament prezydencki.

Czytaj także: Melania Trump: Jestem najbardziej nękaną osobą na świecie

Na co w takim razie wydano aż 95 050 dolarów - bo na taką kwotę opiewa wystawiony przez hotel rachunek - podczas ledwie 6-godzinnego pobytu Melanii Trump w Kairze? - zastanawia się "The Independent".

Najprawdopodobniej - na ochronę i wynagrodzenie personelu.

Jak zauważa dziennik, dwudniowa wizyta Donalda Trumpa w Szkocji była znacznie tańsza - wydano na nią "zaledwie" 74 345,35 USD.

Z drugiej strony, zauważa z kolei Fox News, obecna Pierwsza Dama USA zatrudnia w swoim biurze zaledwie cztery osoby, których pensje wynoszą łącznie 486 700 dolarów rocznie.

Za czasów prezydentury Baracka Obamy dla jego żony Michelle pracowało aż 16 osób, a płacono im łącznie 1,24 mln dolarów rocznie.