Reklama
Rozwiń
Reklama

Gruzja: stawką jest ropa naftowa

Pociąg z paliwem wyleciał w Gruzji w powietrze. Rosjanie wciąż kontrolują znaczną część tego kraju. Według ekspertów Moskwie chodzi o ropę naftową

Publikacja: 25.08.2008 03:32

Gruzja: stawką jest ropa naftowa

Foto: Reuters

Pociąg wiozący paliwo wjechał wczoraj na minę 25 kilometrów na zachód od strategicznego gruzińskiego miasta Gori. Nastąpił potężny wybuch, kilka cystern natychmiast stanęło w płomieniach.

Na miejsce eksplozji wysłano wozy strażackie, które przystąpiły do gaszenia ognia. Gruzinom udało się odczepić i odciągnąć od płomieni 19 wagonów należących do azerskiego koncernu naftowego Azpetrol.

Rzecznik gruzińskiego MSW Szota Utiaszwili oskarżył o zniszczenie pociągu Rosję. Do eksplozji doszło na linii kolejowej łączącej wschodnią i zachodnią Gruzję, stanowiącej ważną trasę transportu azerskiej ropy do Europy Zachodniej. Gruzini podkreślają, że w pobliżu miejsca wybuchu znajdują się magazyny z amunicją, zajmowane jeszcze niedawno przez rosyjską armię.

– Rozważamy wysyłanie transportów przez Iran zamiast drogą wiodącą przez Gruzję i Turcję – powiedział pragnący zachować anonimowość menedżer z azerskiego koncernu naftowego Socar. Szlak przez Gruzję i Turcję staje się cniepewny. Na początku sierpnia rurociąg Baku – Tbilisi – Ceyhanmusiał zostać zamknięty po ataku kurdyjskich separatystów na jego fragment biegnący przez Turcję (ponowne otwarcie oczekiwane jest w tym tygodniu), Inwazja Rosjan na Gruzję doprowadziła z kolei do zamknięcia rurociągu Baku – Supsa, którym codziennie przesyłano 90 tysięcy baryłek ropy.

Eksperci podkreślają, że jednym z głównych celów rosyjskiej interwencji w Gruzji może być sparaliżowanie konkurencyjnych dla Rosji szlaków transportu ropy z Azerbejdżanu na Zachód. Według specjalistów z brytyjskiego Exclusive Analysis gruziński prezydent Micheil Saakaszwili chciał osłabić pozycję Rosji jako głównego dostawcy energii do zachodniej Europy. Poważnie zaogniło to konflikt pomiędzy nim a premierem Rosji Władimirem Putinem.

Reklama
Reklama

Istnieją uzasadnione obawy, że Moskwa dąży do zastąpienia Saakaszwilego posłusznym jej prezydentem i do odzyskania kontroli nad szlakami energetycznymi na Kaukazie.

– Prorosyjski rząd w Tbilisi będzie oznaczał kontrolę Moskwy nad rurociągiem Baku – Tbilisi – Ceyhan i gazociągiem Baku – Erzurum. To przekreśli wszelkie szanse na prozachodnią orientację Azerbejdżanu i Armenii – mówi „Rz” dr Ariel Cohen, ekspert ds. wschodnich w Heritage Foundation.

W sobotę gruziński parlament przedłużył o dwa tygodnie stan wojenny, oświadczając, że Rosja nie wypełniła obietnicy wycofania wojsk z Gruzji. Według Tbilisi Rosjanie utrzymują kontrolę między innymi nad miastem Senaki oraz nad portem Poti. To właśnie do tego portu biegnie linia kolejowa, na której wczoraj wyleciał w powietrze pociąg. – Poti nie jest w strefie bezpieczeństwa. Nie znaczy to jednak, że będziemy siedzieli za płotem i przyglądali się, jak oni [Gruzini] jeżdżą hummerami i ciężarówkami rozwożą amunicję – powiedział Nogowicyn.

Jak zauważył rosyjskie dziennik „Kommiersant”, w strefach buforowych, mających chronić Abchazję i Osetię Południową przed Gruzinami, znalazła się prawie cała środkowa Gruzja.

Sytuacja w Gruzji budzi duże zaniepokojenie na Ukrainie. Jej władze obawiają się, że w przyszłości Moskwa może zastosować wobec Kijowa wariant osetyjski, podburzając przeciw władzom mniejszość rosyjską stanowiącą 20 proc. mieszkańców kraju. „Ukraina musi zbliżyć się do NATO, by zapewnić sobie bezpieczeństwo” – powiedział prezydent Wiktor Juszczenko w wywiadzie dla „The Times”. Jego zdaniem atak na Gruzję był „pierwszym przypadkiem w Europie od czasu zimnej wojny, gdy obce wojska penetrowały terytorium suwerennego państwa bez żadnej podstawy w prawie międzynarodowym”. Według Juszczenki przykład Gruzji pokazuje, że żadne państwo graniczące z Rosją nie zapewni sobie samo bezpieczeństwa.

mszy

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama