Biały Dom podkreśla, że para pokryła z własnych środków koszty pobytu na Dominikanie ponieważ była to "podróż prywatna". Jednak podatnicy musieli zapłacić za wydatki związane z bezpieczeństwem córki prezydenta USA i jej męża. Ivanka i Jared są jednocześnie doradcami prezydenta.

Z dokumentów dotyczących wydatków federalnych wynika, że 3 sierpnia 2018 roku wydano 32064 dolarów w związku z "wizytą VIP w Amanera Resort", a cztery dni później biuro Departamentu Stanu odpowiedzialne za bezpieczeństwo dyplomatów przekazało 26280 dolarów ambasadzie USA w Santo Domingo na cele związane z "rezerwacją hotelu". Nie wskazano dokładnie o jaki hotel chodzi.

Amanera Resort to hotel w Rio San Juan, jeden z hoteli sieci Aman Resorts.

Serwis internetowy z Dominikany, Hoy, informuje, że Ivanka przyleciała tam prywatnym odrzutowcem, a w czasie jej pobytu bezpieczeństwo w obiekcie zapewniali agenci Secret Service i miejscowa policja. Hoy nie pisze o obecności Kushera w hotelu, ale o tym, że towarzyszył on Ivance poinformował serwis Quartz Biały Dom proszony o komentarz.

Biały Dom podkreśla, że jedyne koszty jakie poniósł budżet w związku z tą wizytą to koszty ochrony, która była niezbędna.

Ivanka Trump i jej mąż przylecieli na Dominikanę 10 lub 11 sierpnia i wyjechali 13 sierpnia. Cena doby hotelowej w tym hotelu w tej części roku wynosi co najmniej 1650 dolarów.