Salvini oskarżył Orlando o nieposłuszeństwo obywatelskie, po tym jak burmistrz nakazał swoim urzędnikom, aby ignorowali nową klauzulę w dekrecie Salviniego, która odebrałaby imigrantom prawo do ubiegania się o pobyt stały we Włoszech po dwóch latach pobytu we Włoszech w charakterze uchodźcy.
Orlando przekonuje, że przepis ten jest niezgodny z konstytucją Włoch, ponieważ bezprawnie pozbawia imigrantów dostępu do systemu opieki zdrowotnej i innych usług.
Jego zdaniem wykluczanie w ten sposób imigrantów ze społeczeństwa może prowadzić do ich kryminalizacji.
Zdaniem burmistrza nie dopuszcza się on w tym przypadku "nieposłuszeństwa" lecz broni praw gwarantowanych przez konstytucję.
Orlando chce skierować sprawę przepisu do Sądu Konstytucyjnego, który miałby orzec czy dekret w takim kształcie jest zgodny z ustawą zasadniczą.
Słowa Orlando wywołały gniewną reakcję Salviniego, który oświadczył, że "ci, którzy pomagają nielegalnym imigrantom nienawidzą Włochów i odpowiedzą za to przed prawem i historią".
Jednocześnie burmistrzowie Neapolu, Messyny i Reggio Calabria sprzeciwiają się woli Salviniego, by porty włoskie nie przyjmowały statków z imigrantami z Afryki Północnej uratowanymi w czasie próby przedostania się do Włoch.
Burmistrz Neapolu, Luigi de Magistris, zapowiedział, że port w Neapolu jest gotów przyjąć statek "Sea Watch" na pokładzie którego znajduje się 32 imigrantów. Statek ten od kilku dni krąży po Morzu Śródziemnym, nie mogąc znaleźć portu w Europie, który pozwoliłby mu zacumować i wysadzić imigrantów na brzeg.
- Mam nadzieję, że statek przypłynie do Neapolu ponieważ, niezależnie od tego co mówi rząd, wpuścimy go do portu - podkreślił.