Prawo to ma zakazać imigrantom przekazywania pieniędzy z Izraela za granicę.Takie rozporządzenie podpisał wczoraj minister spraw wewnętrznych, Gideon Sa'ar. Ma ono obowiązywać od najbliższego piątku.
Ministerstwo spraw wewnętrznych zapowiedziało też, że będzie pomagać policji w ujawnianiu tych Izraelczyków, którzy pomagają imigrantom w przekazywaniu pieniędzy.
Przepisy, które zostały zatwierdzone przez Kneset, pozwalają imigrantom na wywiezienie z Izraela pieniędzy tylko wtedy, gdy będą opuszczać kraj. Może to być kwota równa minimalnej płacy pomnożona przez liczbę miesięcy, jaką imigrant spędził w Izraelu.
Gideon Sa'ar zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że Izrael zamierza deportować imigrantów z Erytrei i Sudanu, którzy w ostatnich miesiącach masowo napływają do kraju. Obecnie szacuje się, że w Izraelu przebywa ponad 65 tysięcy imigrantów z krajów afrykańskich, z których większość ubiega się o azyl.
Sa'ar oświadczył, że nowe rozporządzenie jest ostatnim z serii kroków, które podjął Izrael w celu zniechęcenia afrykańskich imigrantów. Innym było prawo zezwalające na długotrwałe więzienie imigrantów, którzy wjechali do kraju nielegalnie.
Minister spraw wewnętrznych powiedział także, że podpisano umowę z Ugandą, na mocy której 50 tysięcy imigrantów z Afryki przebywających w Izraelu miałoby zostać przetransportowanych do tego kraju. Uganda jednak zdementowała te informacje.
Urząd do spraw imigrantów ogłosił w ostatnią niedzielę, że w sierpniu 168 obcokrajowców dobrowolnie opuściło kraj. Nie sprecyzowano, ile z tych osób było uprzednio więzionych w izraelskich aresztach.
Uchodźcy z Erytrei od dawna protestują przeciwko dyskryminowaniu ich przez władze Izraela