Policja twierdzi, że bojówki Boko Haram w nocy, z zaskoczenia, otworzyły ogień do uczniów śpiących w internacie. Do zdarzenia doszło w mieście Buni yadi w stanie Yobe w północno-wschodniej Nigerii..
Informacja do władz dotarła z opóźnieniem ze względu na brak łączności telefonicznej w tych okolicach.
Rzecznik wojskowy stanu Yobe, Lazarus Eli, poinformował, że do ataku doszło około 2 w nocy. Bojówki zaatakowały internat Federal Government College, gdzie mieszkali uczniowie w wieku od 11 do 18 lat.
- Nadal nie mamy kontaktu z władzami szkoły, nie wiemy dokładnie, ilu uczniów zginęło w wyniku ataku - powiedział Eli.
Według informacji agencyjnych mogło zginąć 29 uczniów. Część ciał spalono.
Do podobnych ataków na szkoły i internaty dochodziło w ciągu ubiegłego roku co najmniej kilka razy. We wrześniu ubiegłego roku po ataku na uczelnię rolniczą w miejscowości Gujba zginęło co najmniej 40 osób.
Yobe jest jednym z trzech północno-wschodnich stanów Nigerii, w których w maju ubiegłego roku wojsko rozpoczęło masową operację mającą na celu likwidację bojówek Boko Haram. Od tej pimo zwiększonej obecności wojska zginęło w tym regionie ponad 1000 osób.
Boko Haram, islamistyczna sekta, która domaga się wprowadzenia szariatu na terenie całej Nigerii, żąda utworzenia państwa islamskiego i całkowitego zakazu zachodniej oświaty. Jej nazwa tłumaczona jest jako "Książki są grzechem", "Zachodnie wychowanie to grzech" lub "Nowoczesne wychowanie to grzech". Boko Haram jest wpisana na listę organizacji terrorystycznych Departamentu Stanu USA.
Boko Haram zabija uczniów