Reklama

Niemiecka prasa: Kto zabił Niemcowa?

Niemiecka prasa szeroko komentuje zbrodnię na moskiewskim moście, której ofiarą padł polityk rosyjskiej opozycji Borys Niemcow.
Niemiecka prasa: Kto zabił Niemcowa?

Foto: picture-alliance/dpa

"Kto zabił Borysa Niemcowa? - pyta dziennik "Die Welt". "Co było dokładnie impulsem? To pytania, na które nigdy nie będzie adekwatnej odpowiedzi. Poszukiwanie odpowiedzi będzie przypuszczalnie tak samo daremne, jak w przypadku wszystkich poprzednich zamachów. Za każdą ofiarą kryje się smutny los, ale nie powstaje z tego żaden spójny obraz. Bo chodzi o klimat panujący w putinowskiej Rosji. Trop prowadzi zawsze do przemożnego, autorytarnego systemu władzy. Ludzi o innych poglądach chce się tam wysłać, gdzie wysłało się już lesbijki i gejów. Nawet, jeżeli trzeba być ostrożnym przy takich porównaniach, widać, że w Rosji powstał mętny klimat, który niektórym może przywołać w pamięci lata 30. ubiegłego wieku w Niemczech".

"Muenchner Merkur" pisze: "Likwidacja ikony opozycji Niemcowa, jedynego, którego Putin faktycznie musiał się bać, to stadium terroru, przypominające okres stalinowski w postcarskiej Rosji. W Moskwie szerzy się atmosfera zastraszenia. Ale podczas gdy w Niemczech fani Putina pieją peany na jego cześć w telewizyjnych panelach i w Internecie, odważni moskwiczanie przełamują swój strach i wychodzą na ulice. Powoduje nimi marzenie o wolnej i demokratycznej Rosji. Moskwa przeżyła wczoraj chwilę godności".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zauważa, że "Władimir Putin, czy to z przekonania, czy z wyrachowania, by utrzymać się u władzy, stworzył w Rosji atmosferę histerii i nienawiści, która jest jak najbardziej po myśli najmroczniejszych sił w społeczeństwie. To zatrute ziarno zaczyna teraz kiełkować. Kto krytycznie myślących ludzi praktycznie wyjmuje spod prawa przez oszczerczą propagandę, ten nie musi się dziwić, jeżeli jacyś szaleńcy praktykują potem »propagandę czynów«. W świetle prawa prezydent Putin nie jest winien zbrodni na Borysie Niemcowie. Ale nic ani nikt nie może zdjąć z Putina odpowiedzialności politycznej".

"Mitteldeeutsche Zeitung" uważa, że "Zapowiedź, że prezydent przejmie osobiście kontrolę nad śledztwem jest gwarancją tego, że zleceniodawcy i motywy tej zbrodni pozostaną nieodkryte. Tak było w przypadku Paula Chlebnikowa, Anny Politkowskiej czy Nadii Estemirowej. Dlaczego było to konieczne, by, pomimo zupełnej nieszkodliwości artykułów Niemcowa, konieczne było zabronienie ich publikacji i szkalowanie go na plakatach jako prominenta »piątej kolumny« i regularne aresztowanie go po demonstracjach? Bo to pomagało siać strach, zastraszać ludzi krytycznie myślących i uciskać opozycję. Innymi słowy: to pomagało Putinowi".

"Nuernberger Nachrichten" ocenia, że: "Szkody wywołane przez ukraińską wojnę doskwierają mocno Rosji. Putinowi coraz trudniej się bronić. Jego możni przyjaciele oligarchowie stracili miliardy albo wywieźli je z kraju. Są niezadowoleni. To zdaje się wywoływać u Putina większą nerwowość niż jakaś tam mini-opozycja. Zamordowanie Niemcowa wygląda wręcz na jakąś paniczną reakcję. Jest ono na pewno ostrzeżeniem dla krytyków systemu. Sprzeciw wobec cara można przypłacić życiem".

Reklama
Reklama
Świat
Zakładnicy Izraela. Czy Biały Dom stracił kontrolę nad państwem?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1486
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1485
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1484
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama