Reklama

Armenia: demonstranci wracają

Policja rozgromiła we wtorek rano manifestację w stolicy kraju, ale po południu 10 tysięcy ludzi znów wyszło na ulicę.

Aktualizacja: 23.06.2015 18:42 Publikacja: 23.06.2015 18:26

Policyjne polewaczki atakują demonstrantów (ze strony hetq.am)

Policyjne polewaczki atakują demonstrantów (ze strony hetq.am)

Foto: www.facebook.com

Zbierający się na ulicach w centrum próbują blokować rządowe budynki. Nie ma informacji z miasta Giumri, gdzie policja we wtorek rano też rozbiła protest, ale i tam manifestanci zapowiadali, że wrócą.

W Erewaniu na manifestację przyszli ludzie świeżo wypuszczeni z policyjnych komisariatów, gdzie siedzieli po porannej akcji policji.

Od 19 czerwca w armeńskiej stolicy trwa akcja protestu przeciw zapowiedzianej na sierpień podwyżce cen energii elektrycznej (średnio o 1/5). Kilka tysięcy osób koczowało w centrum, na placu Wolności.

Czwartego dnia protestu, w poniedziałek wieczorem w demonstranci ruszyli w kierunku rezydencji prezydenta Serża Sargsjana. W alei Bagramina (nazwanej tak na cześć ormiańskiego marszałka radzieckiej armii) zatrzymała ich policja. Po całonocnych negocjacjach o świcie doszło do ataku.

W trakcie bijatyki rannych zostało prawdopodobnie 36 osób a około 24 aresztowano. Podobnie było w drugim co do wielkości mieście kraju, Giumri gdzie również protestowano przeciw podwyżkom.

Reklama
Reklama

Poranny atak policji nastąpił w chwili, gdy obie manifestacje zaczęły powoli nabierać antyrosyjskiego charakteru. Największa firma energetyczna w kraju „Energosieti Armenii" która ogłosiła podwyżkę należy do rosyjskiego koncernu „RAO JES". Poza sprawami ekonomicznymi w Giumri silne są nastroje antyrosyjskie po styczniowym mordzie na siedmioosobowej rodzinie dokonanym przez rosyjskiego żołnierza Walerija Permiakowa z tamtejszej bazy wojskowej.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1420
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1419
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1418
Świat
Nie żyje Erich von Däniken. Miał 90 lat
Świat
Chiny: czas na Tajwan, ale bez komandosów, jak to robią USA
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama