Aktor został zaproszony do udziału w kampanii, którą organizuje nowojorska agencja Anonymous Content. Zaprosiła ona około 100 powszechnie znanych osób, by własnymi słowami zachęciły Amerykanów do udziału w wyborach prezydenckich.

Reklama
Reklama

Jedną z zaproszonych osób jest wybitny aktor Robert De Niro, który w ostrych słowach ocenił kandydata republikanów.

- Donald Trump to oszust, głupiec i świnia. Matoł, który nie wie, co mówi. Czy chcemy, żeby ktoś taki został naszym prezydentem? - pytał aktor. - To byłby wstyd dla Stanów Zjednoczonych.

De Niro przytoczył słowa byłego sekretarza stanu USA Collina Powella, który uznał, że kandydatura Donalda Trumpa to "narodowa tragedia".

- Jest mi źle, że ten niepłacący podatków niewiarygodny głupek zaszedł tak daleko - powiedział aktor.  - Mam ochotę kogoś uderzyć w twarz. Tak, mam ochotę uderzyć Trumpa w twarz. Zależy mi na tym kraju i na kierunku, w którym podąża.

- Jeśli zależy wam na przyszłości - głosujcie - zakończył aktor.

 Spot Roberta De Niro został opublikowany dzień po tym, jak "Washington Post" ujawnił nagranie z 2005 roku, na którym Trump przechwala się swoimi miłosnymi podbojami i uwiedzeniem mężatki. Przeprosił za tę wypowiedź, ale za słowa, których użył, skrytykowali go nawet przedstawiciele Republikanów.