Melania Trump wraz z synem Barronem mieszka w Nowym Jorku. Tak zdecydowała prezydencka rodzina po wygranych przez Donalda Trumpa po wygranych wyborach. 

Żona Trumpa i jego potomek mają pozostać w Nowym Jorku do czerwca, aby prezydencki syn mógł skończyć rok szkolny w tej dotychczasowej szkole.

Mieszkają w apartamencie o powierzchni 2800 m kw., wykończonym marmurem i 24-karatowym złotem. Lokum jest warte ok. 100 mln dolarów - pisze Wirtualna Polska.

Jednak na decyzję prezydenckiej pary o pozostaniu Melanii i Barrona narzekają władze Nowego Jorku. Od dnia wygrania przez Trumpa wyborów miasto wydało 24 miliony dolarów. Każdy dzień ochrony Pierwszej Damy i Pierwszego Syna to 146 tys. dolarów, a gdy do rodziny dołącza prezydent - koszt ochrony wzrasta do 308 tysięcy.

Amerykanie masowo podpisują petycję, a której domagają się, aby Melania Trump spełniła swój obowiązek i wraz z mężem zamieszkała w Białym Domu. Jeśli nadal chce mieszkać w Nowym Jorku - powinna z własnej kieszeni płacić za ochronę.

W ciągu tygodnia petycję podpisało 100 tys. osób. Według organizatorów akcji petycja miała zostać przekazana  senatorom Berniemu Sandersowi i Elizabeth Warren, gdy znajdzie się pod nią 150 tys. podpisów. W chwili obecnej jest ich dokładnie 169 646.