Użycie broni chemicznej przestało być bezkarne, a Rosja znalazła się w defensywie.
Trzy najważniejsze pod względem militarnym państwa Zachodu udzieliły właściwej odpowiedzi na użycie broni chemicznej przez reżim Baszara Asada, na mordowanie w bestialski sposób cywilów. Szybkiej, krótkiej i precyzyjnej, z minimalną liczbą ofiar. I – co również istotne – po uprzednim ostrzeżeniu, że tak zrobią.
Największa grupa ankietowanych, bo prawie połowa ankietowanych, boi się, że konflikt w Syrii rozleje się na inne kraje, w tym Polskę. Takich obaw nie ma 28 proc. respondentów a swojej opinii nie wyraziło 26 proc. z nich.
- Większe obawy przed rozlaniem się konfliktu na większy obszar mają kobiety (53 proc. vs 37 proc. mężczyzn). Częściej takie uczucia towarzyszą też osobom powyżej 50 lat (50 proc.), o wykształceniu średnim (49 proc.) oraz badanym o dochodzie od 1001 do 2000 zł (53 proc.) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.
"12 dni po straszliwym ataku na niewinnych mężczyzn, kobiety i dzieci możemy potwierdzić, że zespół Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) nadal nie może wjechać do Dumy" - napisała na Twitterze rzecznik Departamentu Stanu Heather Nauert.