Reklama

Piesi bez szans z rowerami

Luka w przepisach utrudnia policji ściganie popełniających wykroczenia rowerzystów.

Aktualizacja: 24.07.2018 07:05 Publikacja: 23.07.2018 19:18

W 2017 r. na drogach zginęło 220 rowerzystów w 4,2 tys. wypadków. Przyczynili się do 1,5 tys. wypadk

W 2017 r. na drogach zginęło 220 rowerzystów w 4,2 tys. wypadków. Przyczynili się do 1,5 tys. wypadków, w których zginęło 119 osób.

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak

Rozpędzają przechodniów, z impetem wjeżdżają na przejścia i agresją reagują na zwrócenie uwagi – to niektóre z przewinień cyklistów.

Jak się okazuje, gdy złamią przepisy, policja nierzadko ma trudność z ich ściganiem. Powód? Dysponuje tylko personaliami i numerem telefonu komórkowego rowerzysty, bo w przypadku wykroczeń operatorzy telefoniczni nie podają adresu zamieszkania.

Czytaj także: Brakuje nam kultury jazdy na rowerze

– Rzeczywiście jest z tym problem, chociaż staramy się innymi sposobami ustalić sprawcę – mówi „Rzeczpospolitej" Paweł Przestrzelski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.

Ciemna strona

Tłok w miastach sprawia, że rowery, w tym miejskie, zyskują na popularności. Jednak pozytywne zjawisko ma swoją ciemną stronę – przybywa cyklistów jeżdżących tak, jakby tylko oni byli na drodze.

Reklama
Reklama

Skargi na nich wpływają na policyjne skrzynki „stop agresji drogowej", są też składane pisemnie. Policja nie prowadzi statystyk w tym zakresie, ale przyznaje, że uwag pod adresem rowerzystów przybywa. Najczęstsze przewinienia?

– Przejeżdżanie po przejściu dla pieszych, jazda wzdłuż po chodniku oraz lekceważenie czerwonego światła – wskazuje Paweł Przestrzelski.

– Nieustąpienie pierwszeństwa pieszym, ale zdarza się, że również kierującym samochodami – uzupełnia Joanna Skrent z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Gdańsku.

Finał nieprzepisowej jazdy bywa dramatyczny. W Szczecinie 47-latek, który zwrócił uwagę grupie cyklistów, że chodnik to nie miejsce dla rowerów, został uderzony w głowę. Pieszy upadł na beton, po kilku dniach zmarł. W Poznaniu agresywny cyklista zaczął kopać i bić dwie osoby w parku. Tłumaczył, że to przez problemy z dzieciństwa. To tylko dwa ekstremalne wybryki rowerzystów z ostatnich miesięcy. Drobnych zdarzeń są setki.

PESEL kluczowy

Sprawców rowerowych wykroczeń niełatwo ustalić. W systemach wypożyczeń rowerów miejskich – część naruszeń dotyczy osób z nich korzystających – są podawane dane w ograniczonym zakresie – nie zawsze jest wymagany numer PESEL. – Zdarza się, że mamy tylko personalia i numer telefonu rowerzysty. W przypadku wykroczeń operatorzy telefoniczni nie mają obowiązku podawania policji adresów, inaczej niż w sprawach o przestępstwa – przyznaje Przestrzelski.

Na problem zwrócił uwagę autor petycji złożonej do MSWiA. On sam w 2017 r. na przejściu dla pieszych został potrącony przez rowerzystę. „Sprawca został ukarany tylko dlatego, że był pieniaczem i to on wezwał patrol policji" – wyjaśnia autor petycji.

Reklama
Reklama

Zaczął tropić nadużycia – „udokumentował fotograficznie" wykroczenie dwojga cyklistów i poinformował o nich stołeczną policję.

„Mężczyzna jeździł po chodniku slalomem" – winnych nie ustalono, bo – jak twierdzi autor petycji – firma prowadząca system wypożyczeń dysponowała tylko imieniem, nazwiskiem i numerem telefonu sprawczyni wykroczenia; „policja nie może dalej jej ścigać, bo nie posiada adresu, a prawo nie pozwala na uchylenie w tej sytuacji tajemnicy teleinformatycznej" – wynika z odpowiedzi, jaką interweniujący otrzymał z policji.

Wierząc w „dobrą zmianę", autor petycji prosi MSWiA o podjęcie „właściwych kroków legislacyjnych, by wykroczenia rowerzystów – niebezpieczne dla życia i zdrowia pieszych - były skutecznie ścigane".

Pieszy z pierwszeństwem

Marek Pogorzelski, rzecznik Nextbike Polska SA, operatora systemów rowerów miejskich (m.in. w Warszawie), przyznaje, że przy wypożyczaniu roweru podanie PESEL jest obowiązkowe tylko w części systemów. – Rejestrując się w naszych systemach, użytkownik musi podać imię i nazwisko, numer telefonu (jest on niezbędny do obsługi systemu), adres poczty e-mail i adres pocztowy – wyjaśnia.

Potwierdza, że policja „bardzo często" zwraca się z prośbą o pomoc w ustaleniu personaliów cyklistów i otrzymuje informacje, które figurują w systemie. – W tym sezonie odpowiedzieliśmy na 93 wnioski o udostępnienie danych osobowych. Zgodnie z pisemną dyspozycją organów ścigania na podstawie art. 23 ustawy o ochronie danych osobowych udostępniamy te informacje – mówi.

Rowerzysta ma obowiązek jechać po drodze dla rowerów, ewentualnie po pasie ruchu dla cyklistów. Są tylko trzy przypadki, gdy może jechać po chodniku. – Kiedy prędkość na jezdni jest podniesiona powyżej 50 km na godzinę, a chodnik ma co najmniej dwa metry. Kiedy warunki atmosferyczne zagrażają jego bezpieczeństwu, czyli np. gdy jest huragan. I gdy opiekuje się dzieckiem do lat dziesięciu jadącym na rowerze – wylicza Przestrzelski. – Ale i wtedy cyklista nie może zapominać, że chodnik jest dla pieszych i to oni mają pierwszeństwo.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Co przyciąga do Polski ukraińskich imigrantów? Wyniki badania
Społeczeństwo
Budżet Mazowsza na 2026 rok. Administracja pochłonie więcej niż zdrowie
Społeczeństwo
Zaborów nie widać. Usług publicznych też nie. I zyskuje na tym Konfederacja
Społeczeństwo
Jak zgłosić rosyjski dron przez telefon?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama