Kiedy przed trzema dniami pisaliśmy o zbiórce na leczenie małego Dawida Drapacza, u którego jeszcze w życiu płodowym wykryto wadę serca i płuc, na koncie na platformie siepomaga.pl było niewiele ponad 4 mln zł.

Akcja zbierania pieniędzy przyspieszyła po tym, jak reportaże o stanie chłopca i szansach na jego leczenie zostały wyemitowane w telewizji i zamieszczone w prasie.

 

Dziś o godzinie 6.30 rano osiągnięto 100 procent zbiórki - 5 mln 260 tys. zł.

Na leczenie Dawida złożyło się ponad 190 tys. ludzi.

Obecnie na koncie chłopca jest 5 mln 285 tys. zł i ta kwota wciąż rośnie.

Pełną kwotę na operację Dawida trzeba było uzbierać do końca sierpnia - do tej chwili obowiązywał kosztorys z rabatem opracowany przez szpital Lucile Packard Children's Hospital w Stanfordzie, gdzie chłopczyka ma zoperować prof. Frank L. Hanley - jedyny, ktory się tej operacji podjął.

Przed zasadniczą operacją dziecko musi przejść kilka zabiegów przygotowawczych. Następnie odbędzie się operacja serca i poszerzania tętniczek płucnych.

Zbiórka na leczenie Dawida była drugą pod względem wielkości prowadzona przez siepomaga.pl. Pierwszą była zbiórka na leczenie w USA  kilkuletniego Kajtka, chorego na pęcherzowe oddzielanie się naskórka. Szansą dla chłopca był przeszczep szpiku i komórek macierzystych - nowatorska terapia stosowana przez szpital w Mineapolis.  W ciągu 6 dni niespełna 100 tys. osób zebrało na ten cel 6 milionów złotych.