Zabieg był konieczny, aby kobieta mogła normalnie żyć - od dwóch lat znajdowała się na liście pacjentów czekających na nerkę. W ostatnim czasie mogła żyć jedynie dzięki regularnym dializom.
Jak podaje "Newsweek" czas oczekiwania na nerkę mógł wynieść nawet pięć lat - a w niektórych częściach kraju nawet dłużej.
Nerkę Lesley chciały oddać jej siostra i koleżanka - ale w ich przypadku brakowało zgodności genetycznej. Wtedy swoją nerkę zaoferował żonie mąż. W październiku małżeństwo będzie obchodzić 30 rocznicę ślubu.
- Jesteśmy drużyną - powiedziała para po zabiegu, który odbył się w połowie lipca. - Możemy naprawdę powiedzieć, że jesteśmy drużyną. Byliśmy drużyną wcześniej, ale teraz jesteśmy prawdziwą drużyną - mówili małżonkowie.
Steve Kennedy stwierdził, że uratowanie życia żonie to prawdopodobnie najlepsza rzecz, jaka spotkała go w życiu.
- Podarowana żonie nerka zdaje się pracować dobrze w swoim nowym domu, wewnątrz Lesley - powiedział Steve Kennedy.
Mężczyzna zaapelował też na Facebooku, by każdy rozważył zostanie dawcą. "To naprawdę niezwykły dar, móc być dawcą. Szczególnie dla swojej małżonki" - podkreślił.