We wtorek w Genui zarwał się most, fragment autostrady. W katastrofie zginęło co najmniej 38 osób, a kilkanaście jest rannych. Nadal co najmniej 10 osób uważa się za zaginione.

Rząd Włoch przekazał na pomoc 5 milionów euro. Jednocześnie za katastrofę obarczają spółkę zarządzającą siecią autostrad - Autostrade per l'Italia.

Zdaniem szefa MSW Matteo Salviniego zarządcy doprowadzili do zaniedbań i nie zainwestowali wystarczających środków, by zapewnić bezpieczeństwo i konserwację.

Czytaj także: Genua: 600 osób bez dachu nad głową po katastrofie

Zapowiedziano, że zostanie wszczęta procedura, która ma odebrać spółce koncesję. Możliwe jest także nałożenie kary sięgającej 150 mln euro.

 

Wicepremier Salvini powiedział, że spółki zarządzająca autostradami powinna przekazać na pomoc po katastrofie pół miliarda euro. Podkreślił, że w ubiegłym roku za przejazd otrzymały 3 miliardy euro, a czysty zysk przekroczył miliard euro.

Salvini nie krył oburzenia z powodu faktu, że karetki pogotowia i inne pojazdy zmierzające na miejsce katastrofy musiały płacić za przejazd.