Reklama

Dalajlama trafił do szpitala w New Delhi

Duchowy przywódca Tybetańczyków, Dalajlama, został przyjęty do szpitala w New Delhi z powodu infekcji dróg oddechowych - informuje Reuters cytując współpracownika Dalajlamy. Według informacji przekazanych agencji stan 83-letniego Dalajlamy jest stabilny.

Aktualizacja: 10.04.2019 06:27 Publikacja: 10.04.2019 04:45

Dalajlama trafił do szpitala w New Delhi

Foto: AFP

arb

Dalajlama, który żyje na wygnaniu w Indiach od 1959 roku, po upadku powstania Tybetańczyków przeciwko chińskim rządom, na co dzień mieszka w indyjskim miasteczku Dharamshala.

- Dziś rano jego świątobliwość poczuł pewien dyskomfort i został przewieziony do Delhi na badania - powiedział Reutersowi Tenzin Taklha, osobisty sekretarz Dalajlamy.

- Lekarze zdiagnozowali u niego infekcję dróg oddechowych i rozpoczęli terapię. Jego stan jest stabilny. W szpitalu spędzi dwa-trzy dni - dodał Taklha.

Dalajlama w rozmowie z Reutersem sprzed miesiąca stwierdził, że jest możliwe iż po jego śmierci, jego kolejna inkarnacja pojawi się w Indiach i ostrzegł, że jego sukcesor wskazany przez Chiny nie powinien być uznawany.

Wielu ze 100 tys. Tybetańczyków żyjących w Indiach obawia się jednak, że ich walka o realną autonomię Tybetu zakończy się wraz ze śmiercią obecnego Dalajlamy.

Reklama
Reklama

Chiny uważają Dalajlamę za groźnego separatystę i uważają, że mają prawo do zatwierdzenia następcy Dalajlamy, które przywódcy Chin dziedziczą po cesarzach tego kraju.

Jednak Tybetańczycy - którzy wierzą, że po śmierci Dalajlamy jego dusza pojawia się ponownie w ciele dziecka - podejrzewają, że wyznaczając Dalajlamę Chiny będą miały na celu wywarcie wpływu na Tybetańczyków.

Społeczeństwo
Polscy turyści utknęli na Dominikanie. Przewoźnik szuka dla nich miejsc w hotelach
Społeczeństwo
W kilku miastach w Finlandii wykryto substancje radioaktywne. Stanowią zagrożenie?
Społeczeństwo
WHO wydała komunikat. Chodzi o ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa Nipah
Społeczeństwo
Po śmierci mężczyzny Donald Trump sugeruje wycofanie agentów z Minneapolis. „Nie lubię strzelania”
Społeczeństwo
Rusłan Szoszyn: Czy Rosja zmieni się po odejściu Putina? Niekoniecznie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama