Zakaz ma zacząć obowiązywać we wrześniu i jest odpowiedzią na coraz większą liczbę przypadków potrąceń pieszych.
Szacuje się, że kilka firm wprowadziło na francuski rynek około 15 tys. urządzeń. Do końca roku ich liczba ma wzrosnąć do 40 tys.
Elisabeth Borne powiedziała dziennikowi "Le Parisien", że każdy, kto będzie jeździł urządzeniem elektrycznym po chodniku zostanie ukarany grzywną w wysokości 135 euro.
Pojazdy elektryczne będą mogły poruszać się po ulicach lub dedykowanych ścieżkach, "aby piesi nie byli zmuszani do ucieczki".
Francuska minister dodała, że rozwój tej technologii nastąpił "niezwykle szybko i w nieco anarchiczny sposób".
Użytkownicy nadal będą mogli jeździć hulajnogami po chodniku, dopóki nie zostanie włączony silnik elektryczny.