Sprawę już bada prokuratura oraz Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Łodzi. Dyrektor zakładu karnego został odwołany.
Jako pierwszy informacje o błogosławionym stanie Katarzyny P., żony Marcina P. – twórcy Amber Gold – podał dziś „Dziennik Łódzki". – Jest w drugim trymestrze ciąży. Sprawcą tego szczęścia, tudzież nieszczęścia, jest jeden z oficerów Służby Więziennej w ZK nr 1 w Łodzi – twierdzi lokalny dziennik.
Według jego informacji do zbliżenia doszło w pokoju wychowawców, gdzie jeden z oficerów zaprosił panią Katarzynę. - Schadzka odbyła się za zgodą i akceptacją obu stron – dodaje „Dziennik Łódzki".
Ppłk Jarosław Góra, rzecznik Centralnego Zarządu Służby Więziennej(CZSW) nie chce potwierdzić ciąży osadzonej. – Obowiązuje nas ochrona danych osobowych – tłumaczy „Rzeczpospolitej".
Przyznaje, że dyrektor łódzkiego inspektoratu złożył do prokuratury zawiadomienie o „przekroczeniu uprawnień przez jednego funkcjonariuszy. - Dostaliśmy to zawiadomienie. Badamy sprawę - mówi nam Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury. Dodaje, że w zawiadomieniu nie jest wskazany imiennie żaden z funkcjonariuszy.
Niezależnie od zawiadomienia łódzki inspektorat wszczął też czynności wyjaśniające w tej sprawie. Nie wie ile mogą potrwać.
Trzy dni temu ze stanowiska został odwołany dyrektor Zakładu Karnego nr1 w Łodzi, w którym osadzona jest Katarzyna P. – Dyrektor generalny zrobił to na wniosek dyrektora łódzkiego inspektoratu, którego zdaniem doszło do niewłaściwego zarządzania łódzkim zakładem karnym – tłumaczy rzecznik CZSW. Dodaje, że poza dyrektorem nikt więcej nie stracił stanowiska.
Katarzyna P. od kilku lat siedzi w areszcie. Kobieta podejrzana jest o oszustwa znacznej wartości, prowadzenie bez zezwolenia działalności bankowej, poświadczenie nieprawdy w oświadczeniach o podwyższeniu kapitału zakładowego kilku spółek, naruszenie ustawy o rachunkowości oraz kodeksu spółek handlowych.
Na Katarzynie P. ciąży 17 zarzutów, na jej mężu Marcinie P. – 25. Akt oskarżenia w tej sprawie ma być gotowy do połowy roku. Akta spraw liczą już kilka milionów stron. W połowie kwietnia mija termin aresztu Katarzyny P. - Po niedzieli zamierzamy wystąpić do sądu o jego przedłużenie - mówi prok. Kopania.