Na poprzecznej belce krzyża umieszczono napis: „Zabij księdza", a na jego belce pionowej napisano: „Piekło kobiet".
- „Kolejna granica została przekroczona przez antife" – skomentował na Twitterze Hubert Grzegorczyk, przewodniczący Komitetu Okręgu 2 w Gdańsku.
W sprawie głos zabrała prezydent Gdańska, Aleksandra Dulkiewicz, która przypomniała, że to miejsce pochówku między innymi obrońców Poczty Polskiej, polskich kolejarzy i ponad 20 tys. Polaków zamordowanych w czasie II wojny światowej.
Zapowiedziała, że po zakończeniu czynności wyjaśniających przez policję niezwłocznie miasto przystąpi do naprawy zniszczeń.
- W naszym mieście nie ma zgody na wandalizm, agresję i profanowanie symboli religijnych - podkreśliła prezydent Gdańska.
Sprawą dewastacji krzyża na cmentarzu zajmuje się policja, która już wykonała oględziny, zabezpieczyła ślady. Sprawdza też czy to miejsce objęte jest monitoringiem. Policyjne postępowanie dotyczący: obrazy uczuć religijnych oraz nawoływania do zbrodni. Na razie nikt nie został zatrzymany.
Na cmentarzu na Zaspie od pierwszych dni września 1939 roku grzebano więźniów obozu w Stutthofie i innych miejsc kaźni. W latach 1944-1945 chowano tam osoby zamordowane w podobozach Stutthofu na Przeróbce i w Kokoszkach oraz te stracone w gdańskich więzieniach.
Liczba pochowanych na Zaspie ofiar szacowana jest na 6 tys. do 14 tys. Po roku 1945 Cmentarz Ofiar Hitleryzmu stał się miejscem pamięci narodowej, a w 1985 roku na skutek starań środowisk kombatanckich obiekt został oficjalnie zamieniony w cmentarz-pomnik.
Po zakończeniu działań przez policję na zlecenie władz miasta wyspecjalizowana firma usunęła napisy z krzyża.