Legion Wolność Rosji, w skład którego wchodzą ochotnicy z Rosji, jest jednostką wojskową, która walczy w wojnie w składzie armii ukraińskiej. Ze względu na to, że jednostka ta – zdaniem Rosyjskiego Sądu Najwyższego – jest organizacją terrorystyczną, oficjalnie zdelegalizowano łacińską literę „L” – ma być ona bowiem symbolem Legionu Wolność Rosji.
"W celu samoidentyfikacji Legion używa symboli w postaci łacińskiej litery »L« i biało-niebieskiej flagi, a także godła: na czarnej tarczy zaciśnięta pięść podświetlona na biało i napis "WOLNOŚĆ ROSJI" wykonany w kolorze biało-niebieskim" — czytamy w decyzji sądu, na którą powołuje się Biełsat. Jak podkreślono w orzeczeniu, taka symbolika jest zabroniona.
Litera "L" nielegalna w Rosji. Jaki jest powód?
Jak podaje telewizja Biełsat, w związku z tym, że rosyjski sąd uznał Legion Wolność Rosji za organizację terrorystyczną, jednocześnie stwierdził on także, że oddzielnie litera L, "biało-niebieska flaga" oraz godło, są symbolami jednostki.
Czytaj więcej
Rosja przestrzega praw człowieka, w kraju nie ma represji politycznych, niedługo będzie amnestia - w ten sposób Władimir Putin przekonywał rodaków,...
Decyzja sądu oznacza, że demonstracja wymienionych symboli – nawet z samą literą „L”, bez flag – jest obarczona odpowiedzialnością karną. Prawnik Jewgienij Smirnow, działacz organizacji praw człowieka, w rozmowie z portalem Agienstwo zaznaczył, że orzeczenie sądu pozwala na nadmierną interpretację i kolejne represje wobec mieszkańców Rosji. - W związku z tym istnieje ryzyko wszczęcia postępowania karnego za eksponowanie któregokolwiek z tych symboli, w tym litery L, nawet bez flagi — powiedział. Jak zaznaczył, „sama litera może wyglądać jak cokolwiek — opis w decyzji sądu jest tak szeroki, jak to tylko możliwe”. - Ponadto – jak pokazała praktyka – rosyjskie organy ścigania i sądy mogą samodzielnie rozszerzyć listę zakazanych symboli, która jest zawarta w orzeczeniu sądu — dodał, zaznaczając, że wcześniej były między innymi przypadki, że Rosjanie stawali przed sądem za T-shirt z literą „N” – policja oraz prokuratura uznały bowiem, że to symbol zwolenników opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.