Alerty ogłoszono od Triestu, na północnym wschodzie Włoch po Messynę na Sycylii.
Czerwony alert oznacza, że temperatura panująca we Włoszech zagraża każdemu, nie tylko dzieciom, seniorom i osobom cierpiącym na choroby serca.
"Piekielny tydzień": Upał nęka Włochy
Włochy doświadczają ekstremalnie wysokich temperatur w ostatnich dniach podobnie jak większość mieszkańców półkuli północnej. W USA i Chinach notowane są temperatury przekraczające 50 stopni Celsjusza.
W środę temperatura na Sycylii i Sardynii we Włoszech też zbliży się do tego poziomu - osiągnie odpowiednio 47 i 46 stopni Celsjusza.
Czytaj więcej
"To będzie najchłodniejsze lato w ciągu reszty waszego życia i nie można tego traktować jako memu. To powinno budzić prawdziwe przerażenie" – ostrz...
Fala upałów we Włoszech opisywana jest przez tamtejsze media jako "piekielny tydzień".
Resort zdrowia Włoch wezwał oddziały pogotowia w całym kraju do wprowadzenia procedur związanych z upałami i wydzielenia oddzielnych grup personelu medycznego, który miałby zajmować się ofiarami upałów.
W czwartek temperatury w większej części Europy mają spadać
Według Ministerstwa Zdrowia Włoch liczba pacjentów przyjmowanych w szpitalach z objawami przegrzania - odwodnieniem, wyczerpaniem, udarem cieplnym - wzrosła o 20 proc.
W Rzymie termometry pokazały we wtorek rekordową temperaturę 41,8 stopni Celsjusza.
W Palermo na Sycylii doszło do przerw w dostawach prądu ze względu na intensywne korzystanie z klimatyzacji.
Czerwony alarm pogodowy obowiązuje też w Hiszpanii, Grecji i w części Bałkanów.
W czwartek temperatury w większej części Europy mają spadać. W północnych Włoszech czerwone alarmy zostaną odwołane w sześciu miastach.
Jednak w Tunezji miejscami temperatura ma przekraczać 50 stopni Celsjusza.
Upały w USA i Chinach
W USA upałów doświadcza ponad 80 mln mieszkańców zachodnich i południowych stanów. W Phoenix, w Arizonie, we wtorek temperatura przekraczała 43 stopnie Celsjusza 19 dzień z rzędu. Z kolei w Pekinie od 27 dni temperatura przekracza 35 stopni Celsjusza.
Eksperci alarmują, że - w związku ze zmianami klimatycznymi temperatura rośnie szybciej, niż przewidywały modele klimatyczne.
Tylko w ubiegłym roku w Europie z powodu upałów zmarło ponad 61 tys. osób.