Nowe prawo usuwa rozróżnienie między wykorzystaniem seksualnym a agresją seksualną (gwałtem), wyraźnie stwierdzając, że czynnikiem decydującym jest zgoda, a bierność i milczenie nie mogą być dłużej interpretowane jako przyzwolenie.
- To zwycięski dzień po wielu latach zmagań – powiedziała Irene Montero, minister ds. równości. - Od teraz żadna kobieta nie będzie musiała udowadniać, że użyto przemocy lub zastraszania.
Prace nad nowymi przepisami trwały ponad dwa lata.
Nowe prawo usuwa rozróżnienie między wykorzystywaniem seksualnym a agresją seksualną (gwałtem), wyraźnie stwierdzając, że zgoda jest decydującym czynnikiem. Bierność i milczenie nie mogą być dłużej interpretowane jako przyzwolenie.
Czytaj więcej
Mer okupowanego przez Rosjan Melitopola, Iwan Fedorow, na swoim kanale w serwisie Telegram napisał, że w mieście zamordowano rosyjskiego żołnierza,...
Prawo stanowi: „Zgodę można uznać za zgodę tylko wtedy, gdy została dobrowolnie wyrażona poprzez działania, które zgodnie z okolicznościami wyraźnie wyrażają wolę osoby”.
Ustawa została przyjęta 205 głosami, przy 141 głosach przeciw i 3 wstrzymujących się. Przeciwko głosowali posłowie konserwatywnej Partii Ludowej i skrajnie prawicowy Vox - konserwatyści twierdzą, że przepisy penalizują mężczyzn.
Dążenie do zmian spowodowało wydarzenie, do którego doszło w 2016 roku w Pampelunie. Podczas festiwalu gonitw byków pięciu mężczyzn zgwałciło 18-letnią dziewczynę. Media nazwały ten proces "sprawą watahy wilków".
Obrońcy argumentowali, że nagranie wideo z męskich telefonów – pokazujące kobietę nieruchomą i z zamkniętymi oczami podczas gwałtu – jest dowodem zgody.
Jeden z sędziów twierdził wówczas, że mężczyźni powinni zostać oskarżeni tylko o kradzież telefonu komórkowego ofiary.
Sprawcy zostali skazani na dziewięć lat więzienia za wykorzystywanie seksualne, ale po gwałtownej reakcji oburzonej opinii publicznej zarzut zmieniono na gwałt, a wyrok zwiększono do 15 lat.
Niedługo po tej sprawie pięciu mężczyznom oskarżonym o zgwałcenie 14-letniej dziewczynki w katalońskim mieście Manresa postawiono zarzut wykorzystywania seksualnego, a nie gwałtu, na podstawie tego, że ofiara była pod wpływem narkotyków i alkoholu.
W 2015 r. Hiszpania podniosła wiek przyzwolenia z 13 do 16 lat. Jednak aktywność seksualna z nieletnim nadal może być uznana za wykorzystywanie seksualne, a nie agresję seksualną, chyba że doszło do „przemocy lub zastraszania”.