Parlamentarzyści przyjęli ustawę stosunkiem głosów 136 do 78, przy 4 wstrzymujących się.
Ustawa trafi teraz do prezydenta - Marcelo Rebelo de Sousa, zagorzały katolik i konserwatysta, w grudniu wybrany na drugą kadencję, może ją zawetować lub skierować do portugalskiego Trybunału Konstytucyjnego. Na decyzję ma 20 dni.
W przypadku weta parlamentarzyści mogą je odrzucić w głosowaniu.
Ustawa została przegłosowana głównie dzięki posłom rządzącej Partii Socjalistycznej, którzy nie byli zmuszeni do podporządkowania się dyscyplinie w tej sprawie. Przyjęto ją mimo ogólnokrajowej kampanii prowadzonej przez Kościół katolicki, który domagał się referendum.
- Tym głosowaniem parlament potwierdził godność naszej demokracji - powiedział lewi owy parlamentarzysta Jose Manuel Pureza, nazywając przyjęcie ustawy "demokratyczna odpowiedzią na fundamentalizm i strach".
Uchwalona ustawa umożliwia pacjentom doznającym skrajnego cierpienia i nieodwracalnych zmian z powodu choroby skorzystanie z prawa do wspomaganego samobójstwa.
Zgody na zabieg miałaby udzielić komisja lekarska, która w przypadku wątpliwości co do zdolności pacjenta do dokonania wolnego i świadomego wyboru mogłaby zasięgnąć opinii lekarza psychiatry.
Prawo to dotyczyłoby wyłącznie obywateli Portugalii i rezydentów, aby uniemożliwić swoista "turystykę eutanazyjną".
Jak dotąd eutanazja jest legalna w trzech krajach europejskich - w Belgii, Holandii i Luksemburgu. W połowie grudnia ubiegłego roku hiszpańska Izba Deputowanych przyjęła projekt legalizacji eutanazji, na początku stycznia zajmie się nim Senat.