Sodimedjo, znany w Indonezji jako Mbah Ghoto (dziadek Ghoto) mieszkał na Jawie. Twierdził, że urodził się w grudniu 1870 roku. Informacji tej nie sposób jednak zweryfikować, ponieważ na Indonezji zaczęto rejestrować urodzenia dopiero w 1900 roku.

Wiek Indonezyjczyka potwierdzały jednak lokalne władze, powołując się na dokumenty, które przedstawił.

12 kwietnia mężczyzna trafił do szpitala w związku z pogorszeniem się jego stanu zdrowia. Sześć dni później, na własne żądanie, wyszedł do domu.

Prawnuk zmarłego relacjonuje, że od powrotu do domu jadł tylko trochę owsianki i bardzo mało pił. - To trwało kilkanaście dni. Potem - aż do śmierci - odmawiał jedzenia i picia - mówi Suyanto w rozmowie z BBC.

Pytany o sekret długowieczności mężczyzna mówił BBC w ubiegłym roku, że kluczem do niej była cierpliwość. - Żyję tak długo, ponieważ wokół są ludzie, którzy kochają mnie i troszczą się o mnie - dodał.

Mężczyzna przeżył wszystkie swoje cztery żony, dziesięcioro rodzeństwa i wszystkie swoje dzieci. W wiosce był znany z tego, że opowiadał jej mieszkańcom historię sprzed dziesięcioleci - o walkach z Japończykami i holenderskimi kolonizatorami.

Dotychczas za najstarszego człowieka w historii ludzkości uchodziła Francuzka Jeanne Calment, która - w momencie śmierci - miała 122 lata.