Udowodnił to eksperyment przeprowadzony przez Kyle Droppa z Morning Consult w dniach 27-29 kwietnia. Wyniki, które zaprezentował New York Times pokazały, że respondenci, którzy prawidłowo potrafią wskazać położenie Korei Północnej na mapie, skłaniają się ku rozwiązaniom dyplomatycznym. Zaliczono do nich np. sankcje gospodarcze, zwiększenie presji na Chiny i prowadzenie cyberataków przeciw instalacjom wojskowym w Korei. Ci, którzy wskazywali błędnie, częściej wybierali rozwiązanie siłowe, militarne, w tym takie zakładające wysłanie wojsk lądowych.

Gdzie leży Korea Północna? Oto wskazania 1746 przepytanych dorosłych Amerykanów (screen za nytimes.com):

Co powoduje takie różnice - zastanawia się New York Times. Gazeta wskazuje na inne wyniki badania, które mogą to wyjaśniać. Np. fakt, że średnio zwolennicy Republikanów (a zwłaszcza mężczyźni) lepiej wskazywali pozycję Korei na mapie (37 proc.), niż elektorat Demokratów (31 proc.). Republikanie-mężczyźni opowiadali się też częściej za rozwiązaniami dyplomatycznymi.

Kobiety znajdowały Koreę w porównywalnym stopniu, niezależnym od upodobań politycznych, ale znacznie rzadziej niż mężczyźni - tylko nieco więcej niż co czwarta wskazywała dobrze (27 proc., przy 45 proc. mężczyzn).

Sama wiedza geograficzna już może przyczyniać się do lepszej oceny złożoności wydarzeń geopolitycznych. Wskazuje na to również inne badanie, podobne do tego przeprowadzonego w tym roku. Trzy lata temu Kyle Dropp, Joshua Kertzer i Thomas Zeitzoff pytali Amerykanów o wskazanie na globusie Ukrainy i o to, czy powinna ona zostać wsparta militarnie w konflikcie o Krym. Badacze zauważyli, że im bardziej wskazanie ankietowanych różniło się od faktycznego położenia Ukrainy, tym większe było zezwolenie na interwencję zbrojną.

Głównym czynnikiem, który różnił potrafiących wskazać Koreę od geograficznych analfabetów był poziom edukacji. Zdecydowanie lepiej właściwe położenie wskazywały osoby po studiach (55 proc.), od tych, którzy naukę skończyli wcześniej. Od tych pierwszych procentowo lepsza była tylko jedna grupa - okazało się, że najlepiej Koreę wskazują ci, którzy znają kogoś pochodzenia koreańskiego, nieważne czy z Północy, czy z Południa (55 proc.).

Także osoby, które kiedyś były za granicą USA, odpowiadały lepiej, niż ci, którzy z kraju nigdy nie wyjechali (odpowiednio 43 proc. i 26 proc.).

Niezdolność Amerykanów do identyfikowania krajów i miejsc na mapie nie jest wcale nowa. Badanie przeprowadzone w 2006 r. przez Roper Center wykazało, że w czasie wojny w Iraku sześciu na dziesięciu młodych dorosłych nie potrafiło zlokalizować Iraku na mapie Bliskiego Wschodu. Około 75 procent nie potrafiło wskazać Iranu ani Izraela. A tylko połowa wie, gdzie leży stan Nowy Jork.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Odkrywaj karty historii i pogłębiaj swoją wiedzę od starożytności po nowoczesność

ZAMÓW

Koreę w tegorocznym badaniu dobrze wskazało 36 proc. ankietowanych.