W ubiegłym tygodniu burmistrz Jersey City Steven Fulop poinformował, że powstał projekt zakładający stworzenie parku na terenie, na którym stoi obecnie Pomnik Katyński. 

Pomnik ma zostać przeniesiony i tymczasowo przechowany w Departamencie Prac Publicznych. Decyzja burmistrza nie spodobała się się amerykańskiej Polonii i politykom w naszym kraju.

Dziś Fulop zapowiedział działaczom polonijnym, że chce prowadzić dialog. Zadeklarował, że pomnik, niezależnie od ostatecznej decyzji, będzie stał w prestiżowym miejscu.

"Jestem pewien, że rozumiecie, iż pomnik musi zostać usunięty na czas renowacji, niezależnie od opinii na temat jego docelowej lokalizacji" - przekazał Polonii Fulop. Do korespondencji dotarł korespondent Polskiego Radia.

"Deklaruję naszej społeczności zorganizowanie formalnego spotkania przed decyzją o przywróceniu pomnika na miejsce lub znalezienia nowej lokalizacji (…). Mogę jednak zadeklarować, że pomnik będzie stał w miejscu publicznym w godnej lokalizacji" - dodał burmistrz.

Fulop podkreślił, że  "narosło wiele nieporozumień i że sprawa potoczyła się w sposób jakiego nikt nie oczekiwał".