Trzaskowski skomentował wyrok Sądu Okręgowego, który na jego wniosek uchylił decyzję wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła, nadającą Marszowi Niepodległości status imprezy cyklicznej.

Czytaj więcej

Uczestnicy Marszu Niepodległości zapalają race przed Stadionem Narodowym
Jest decyzja sądu ws. Marszu Niepodległości

- Cieszę się, że sąd przychylił się do naszego wniosku i potwierdził, że wojewoda nie powinien rejestrować tego wydarzenia jako cyklicznego. Skandaliczne jest to, że to nie rządzący są odpowiedzialni za organizację tego święta, a z premedytacją oddali tę organizację skrajnym ugrupowaniom. Nie ma zgody na agresję i nawoływanie do nienawiści  - mówił Trzaskowski, przypominając incydenty z ubiegłorocznego marszu.

Czytaj więcej

Podczas Marszu Niepodległości doszło do ponad 300 zatrzymań, wystawiono ponad 260 mandatów
Marsz Niepodległości. Niepodległość i burdy. Kibole umawiali się na zadymę

Trzaskowski zauważył, że prócz tego, że status Marszu jako imprezy cyklicznej został nadany przez wojewodę mazowieckiego bezprawnie, tak masowe wydarzenie w warunkach  szybko pogarszającej się sytuacji pandemicznej nie powinno się odbyć.

Na pytanie, co zrobi miasto, jeśli Marsz Niepodległości przejdzie przez Warszawę nielegalnie, podobnie jak w ubiegłym roku - co już zapowiedział organizator - prezydent stolicy stwierdził, że Ratusz zrobił wszystko, co mógł w ramach prawa, a reszta jest w rękach policji.

Trzaskowski zaapelował, aby to rząd wziął na siebie organizację święta, które jest świętem wszystkich Polaków, a nie cedował to na skrajne organizacje.