Trzaskowski skomentował wyrok Sądu Okręgowego, który na jego wniosek uchylił decyzję wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła, nadającą Marszowi Niepodległości status imprezy cyklicznej.

Czytaj więcej

Jest decyzja sądu ws. Marszu Niepodległości

- Cieszę się, że sąd przychylił się do naszego wniosku i potwierdził, że wojewoda nie powinien rejestrować tego wydarzenia jako cyklicznego. Skandaliczne jest to, że to nie rządzący są odpowiedzialni za organizację tego święta, a z premedytacją oddali tę organizację skrajnym ugrupowaniom. Nie ma zgody na agresję i nawoływanie do nienawiści  - mówił Trzaskowski, przypominając incydenty z ubiegłorocznego marszu.

Czytaj więcej

Marsz Niepodległości. Niepodległość i burdy. Kibole umawiali się na zadymę

Trzaskowski zauważył, że prócz tego, że status Marszu jako imprezy cyklicznej został nadany przez wojewodę mazowieckiego bezprawnie, tak masowe wydarzenie w warunkach  szybko pogarszającej się sytuacji pandemicznej nie powinno się odbyć.

Na pytanie, co zrobi miasto, jeśli Marsz Niepodległości przejdzie przez Warszawę nielegalnie, podobnie jak w ubiegłym roku - co już zapowiedział organizator - prezydent stolicy stwierdził, że Ratusz zrobił wszystko, co mógł w ramach prawa, a reszta jest w rękach policji.

Trzaskowski zaapelował, aby to rząd wziął na siebie organizację święta, które jest świętem wszystkich Polaków, a nie cedował to na skrajne organizacje.