Jak pisze BBC nie jest jasne jak wielu mężczyzn zostało skazanych z tego paragrafu od momentu wprowadzenia prawa, które teraz - decyzją Sądu Najwyższego Indii - zostało anulowane, ze względu na jego "dyskryminacyjny charakter".

To już drugi przepis z czasów kolonialnych anulowany w Indiach we wrześniu - wcześniej Sąd Najwyższy obalił również przepis na mocy którego stosunki homoseksualne były przestępstwem kryminalnym.

Sędzia Dipak Misra uzasadniając orzeczenie sądu ws. przepisów kryminalizujących zdradę małżeńską podkreślił, że zdrada może być podstawą do sprawy cywilnej - np. o rozwód, ale "nie może być przestępstwem kryminalnym".

Z petycją do Sądu Najwyższego, o zniesienie prawa sprzed 158 lat, wystąpił w sierpniu 41-letni Joseph Shine, biznesmen z Indii mieszkający we Włoszech. Zwrócił on uwagę, że przepis kryminalizuje seks z mężatką, ale nie czyni przestępstwa z seksu kobiety z zamężnym mężczyzną - co jest dyskryminacją. Zdaniem Shine'a taki kształt prawa sugeruje, że żona jest własnością męża.

Co ciekawe przeciwko zniesieniu przepisów był obecny rząd Indii. Reprezentujący rząd w czasie rozprawy radca podkreślał, że "etos indyjski przywiązuje najwyższą wagę do świętości małżeństwa". Sąd jednak nie wziął tych argumentów pod uwagę.

Na mocy zniesionych właśnie przepisów mężczyzna uprawiający seks z mężatką mógł być skazany na pięć lat więzienia lub grzywnę (albo obie te kary łącznie).

Cudzołóstwo jest przestępstwem zakazanym w niektórych krajach świata - przede wszystkim w tych, w których obowiązuje szariat (Iran, Arabia Saudyjska, Afganistan, Pakistan, Bangladesz, Somalia). W Korei Południowej do 2015 roku za cudzołóstwo groziły dwa lata więzienia. Do dziś na Tajwanie cudzołożonicy mogą trafić do więzienia na rok.