Historia rozpoczęła się w listopadzie 2017 roku. Bezdomny weteran wojenny Johnny Bobbitt dał Kate McClure swoje ostatnie pieniądze - 20 dolarów - by mogła zatankować samochód.

Kobieta chcąc podziękować mężczyźnie zorganizowała w internecie zbiórkę pieniędzy. Do akcji przyłączyło się ponad 14 tys. osób, a zebrana kwota sięgnęła 400 tys. dolarów.

Jak twierdzi prokuratura, Bobbitt, McClure i jej partner Mark D'Amico stworzyli spisek, by zdobyć pieniądze od internautów. Kobiecie nie zabrakło paliwa, a bezdomny mężczyzna nie przekazał jej żadnych pieniędzy.

- Zabawili się emocjami, aby zachęcić do udziału w pomocy bezdomnemu weteranowi, który rzekomo pomógł kobiecie - uważa prokuratura.

Z zebranych materiałów wynika, że cała trójka znała się przed listopadem ubiegłego roku. Kobieta miała przyznać swojej przyjaciółce, że cała historia została wymyślona.

Zebrane pieniądze trafiły na konto, do którego dostęp miała para, jednak z funduszy korzystała cała trójka. Para szybko wydała sporą część pieniędzy, głównie na wakacje, hazard, luksusowy samochód, ekskluzywne torebki i spłatę długów - informują prokuratorzy. 

Dochodzenie w tej sprawie rozpoczęło się ponieważ Bobbitt twierdził, że nie otrzymał pełnej zebranej kwoty. Złożył pozew przeciwko pozostałej dwójce.

Cała trójka zostało oskarżone o kradzież z użyciem oszustwa i zmowę w celu popełnienia kradzieży. Wszystkie zgromadzone pieniądze mają zostać zwrócone internautom.