Mężczyzna za gwałty na innych nieletnich odsiaduje obecnie wyrok 35 lat więzienia, na który został skazany przed dwoma laty. Jedną z jego 23 ofiar jest Sammy Woodhouse, która została zgwałcona w wieku 14 lat.

W wyniku gwałtu dziewczynka zaszła w ciążę i urodziła syna.

Woodhouse, która samotnie wychowuje dziecko, nie radzi sobie z  synem. Zwróciła się o pomoc do opieki społecznej w miejscowości Rotherham.

Urzędnicy, analizując sytuację kobiety, uznali za wskazane poinformować o sytuacji prawnej chłopca jego ojca - odsiadującego wyrok pedofila. Zaproponowali mu, by starał się o prawa rodzicielskie do syna.

Ta kuriozalna decyzja spowodowała, że Woodhouse zdecydowała się nagłośnić sprawę i walczyć o zmianę prawa.

Historia Sammy Woodhouse zbulwersowała brytyjską opinię publiczną. Petycję, w której Woodhouse domaga się takiej zmiany prawa, by pedofil i gwałciciel nie mieli jakichkolwiek praw do spłodzonych przez siebie dzieci, podpisało w ciągu jednej doby już ponad 280 tys. osób.

Pod wpływem opinii publicznej rada miasta Rotherham zapewniła, że celem wydanej przez opiekę społeczna tego miasta decyzji nie było ani wystawienie jakiegokolwiek dziecka na niebezpieczeństwo, ani zezwolenie przestępcy skazanemu za pedofilię na opiekowanie się chłopcem. Sprawa ma zostać przeanalizowana ponownie.