"Samolot LOT
na lotnisku Heathrow
nie startuje do Warszawy, bo wykryto wyciek z walizki i jedna z osób z obsługi się zatruła. Straż pożarna, policja, etc." - poinformowała dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej" Justyna Piszczatowska, która znajdowała się na pokładzie.
Informacje o wstrzymanym starcie samolotu potwierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą" rzecznik LOT Adrian Kubicki.
- Jeden z pracowników lotniska podczas rozładunku wyczuł dziwny zapach wydobywający się z jednej z walizek. Zgodnie z procedurami o sytuacji musiały być poinformowane służby - przekazał Kubicki.
Podejrzana walizka została odseparowana od pozostałych. Rzecznik LOT dodał, że było to chwilowe uziemienie i samolot wkrótce wystartuje do Warszawy.