Reklama
Rozwiń
Reklama

Rząd chce ochrony dla gejów

Zmiany w kodeksie karnym, które popiera resort sprawiedliwości, mogą zostać uchwalone w tej kadencji.

Publikacja: 26.03.2015 23:01

Karania znieważenia ze względu na orientację seksualną domagają się organizacje gejowskie

Karania znieważenia ze względu na orientację seksualną domagają się organizacje gejowskie

Foto: Fotorzepa

W 2012 roku Ruch Palikota i SLD złożyły projekty zmian w kodeksie karnym, zakazujące znieważania ze względu na m.in. orientację seksualną i tożsamość płciową. Negatywną opinię wystawiło do niego Ministerstwo Sprawiedliwości kierowane przez Jarosława Gowina, obecnie szefa Klubu Zjednoczona Prawica. Stanowisko rządu zmieniło się, gdy ministrem został Cezary Grabarczyk. Wynika to z odpowiedzi na pismo, które skierowała do niego minister ds. równości Małgorzata Fuszara.

– W Ministerstwie Sprawiedliwości nie są prowadzone prace nad osobną nowelizacją kodeksu karnego w zakresie dotyczącym tzw. przestępstw dyskryminacyjnych – informuje rzeczniczka resortu Patrycja Loose. Dodaje, że ministerstwo chce „uwzględnienia przedstawionej argumentacji" podczas prac w Sejmie.

Jakie są na to szanse przed końcem kadencji? – Nagła aktywność ministra to wrzutka przedwyborcza – ocenia były szef Kampanii przeciw Homofobii Tomasz Szypuła.

Jednak Jarosław Pięta z PO, szef podkomisji zajmującej się w Sejmie kodeksem karnym, sugeruje, że może dojść do przyjęcia przepisów. – Nie wykluczam sytuacji, że projekty wrócą pod obrady podkomisji na przełomie maja i czerwca – przewiduje.

Oznaczałoby to przełom w karaniu sprawców zjawiska, które działacze na rzecz mniejszości seksualnych określają mianem mowy nienawiści. Obecnie znieważane osoby homo- i transseksualne muszą bronić się, korzystając z przepisów dotyczących przestępstw przeciwko czci. Nowe przepisy znalazłyby się m.in. w rozdziale o przestępstwach przeciwko pokojowi, ludzkości i przestępstwach wojennych.

Reklama
Reklama

Obecnie pokrzywdzeni sami muszą wnieść akt oskarżenia, w myśl nowych przepisów zrobiłby to prokurator. Za znieważenie osób homo- i transseksualnych groziłyby trzy lata więzienia, podobnie jak dziś w przypadku agresji słownej z uwagi na przynależność narodową, etniczną, rasową, wyznaniową lub ze względu na bezwyznaniowość.

– W Polsce mamy problem z mową nienawiści. Panuje przyzwolenie na używanie języka rasistowskiego, seksistowskiego, ale też homofobicznego. Dlatego warto, by wszystkie grupy były chronione w podobny sposób – uważa Tomasz Szypuła. Podkreśla, że takie wnioski płyną też z badań. Z ogłoszonych w 2014 r. wyników badań Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW i Fundacji Batorego wynika, że ze wszystkich mniejszości na przejawy nienawiści najmocniej narażeni są geje i lesbijki.

Mecenas Bartosz Lewandowski z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris uważa jednak, że w celu walki z tym zjawiskiem nie należy zmieniać kodeksu karnego. – Tam, gdzie stosuje się normy prawa karnego, nie ma miejsca na dyskusję światopoglądową. Publiczne stwierdzenie, że homoseksualizm jest zaburzeniem, dałoby podstawę do wszczęcia postępowania – zauważa. – Poza tym ustawodawca powinien precyzyjnie określić cechy zachowania, które pociąga za sobą odpowiedzialność karną. Tymczasem pojęcia „tożsamość" i „orientacja płciowa" są nieostre i nie zostały zdefiniowane w polskim prawie – dodaje.

Jego zdaniem Polska nie powinna wzorować się na innych krajach, w których często funkcjonują odmienne systemy prawne. W piśmie do Ministerstwa Sprawiedliwości prof. Fuszara zauważyła, że przestępstwa motywowane uprzedzeniami na tle orientacji seksualnej są ścigane w 13 państwach UE.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Sondaż: Nie chcemy już zmieniać czasu dwa razy do roku
Społeczeństwo
Nawet minus 20 stopni Celsjusza. Przed nami zimowy początek tygodnia
Społeczeństwo
Stolica wandali. Małe szanse, że sprawcy zapłacą za zniszczenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama