Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Jerzy Surdykowski
Nie warto zatrzymywać się nad tym, na co wciąż brakuje pieniędzy: dokończenie obwodnicy, co pozwoliłoby wyzwolić miasto z tranzytu. Na skromniutkim zasobie podziemnych parkingów, bo jeśli uda się któryś wcisnąć do budżetu, to sprawa grzęźnie w sporach o kilka drzew albo o interesy okolicznych mieszkańców. Ale niech no przyjedzie taki międzynarodowy turysta do Krakowa i uroi mu się, że jest w Wiedniu albo Paryżu: przecież wszystko podobne, knajpki otwarte do późna, tłumy na Rynku. Ale niech zapragnie w późnych godzinach wejść na wzgórze wawelskie, odwiedzić Bazylikę Mariacką, spojrzeć z wieży na nocną panoramę miasta. Zamknięte jak w Pipidówce, przecież porządni ludzie już śpią! Albo słyszał legendę o wawelskim czakramie uznawanym przez religie azjatyckie za jedno z centrów świata? Za komuny nie eksponowały go foldery i milczeli przewodnicy, bo to wstecznictwo. Za wolności tym bardziej, bo to nie katolickie. Ale dlaczego kamieniczka na Kazimierzu, w której urodziła się Helena Rubinstein, nie jest wyeksponowana? W tamtych miastach rodzinny dom twórczyni światowego imperium kosmetycznego byłby atrakcją na miarę Romea i Julii w Weronie. Albo znany z „Listy Schindlera" kamieniołom „Liban" swoim zaniedbaniem przynoszący wstyd miastu. Dlaczego tak piękne miejsce jak zalew na Zakrzówku nie może doczekać się zagospodarowania? Listę można ciągnąć...
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: