Informacja o planowanym złożeniu wniosku to efekt posiedzenia powołanego przez PO w ubiegłym roku zespołu śledczego ds. bezpieczeństwa państwa, który ma "ocenić i opisać to, co wiążę się z Antonim Macierewiczem i wszystkimi jego aferami” - informuje Wirtualna Polska.
Dzisiejsze posiedzenie zespołu dotyczyło sprawy Nangar Khel - w 2007 roku polscy żołnierze omyłkowo ostrzelali tę afgańską wioskę. W wyniku ostrzału z broni maszynowej i moździerza zginęło wówczas 6 osób, głównie kobiety i dzieci, a kolejne 3 zostały ranne.
Według generała broni Waldemara Skrzypczaka, który uczestniczył dziś w posiedzeniu, oskarżenie żołnierzy o zbrodnię ludobójstwa było obliczone na dyskredytację polskiej armii. - W ten sposób realizowano wojnę hybrydową przeciwko Polsce - powiedział generał. - Wielokrotnie informowałem ministra obrony, że SKW, którym kierował Antoni Macierewicz nie wypełnia swoich zadań.
W sprawie Nangar Khel w wyniku przeprowadzonego śledztwa prokuratura wojskowa oskarżyła siedmiu żołnierzy o ostrzelanie niebronionego obiektu - był to pierwszy w powojennej Polsce proces ws. zbrodni wojennej.
W procesie w 2011 roku Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił wszystkich oskarżonych. Od wyroku złożona została apelacja, którą rozpoznawała Izba Wojskowa Sądu Najwyższego. Prawomocnie uniewinniono wówczas trzech żołnierzy, sprawa czterech została skierowana do ponownego rozpoznania.
Prokuratura zażądała dla nich od 5 do 12 lat, oskarżając o "działanie z zamiarem umyślnym". Żołnierze zostali skazani jednak na karę więzienia w zawieszeniu za nieprawidłowe wykonanie rozkazu.
Od wyroku złożono apelację, oskarżyciel żądał kolejnego procesu o zbrodnię wojenna, a obrona - uniewinnienia. Ostatecznie sąd podtrzymał wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego.