Reklama

Polskie wątki porwania Madeleine

Polska policja sprawdzała operacyjnie czy małżeństwo z Warszawy nie było zamieszane w porwanie czteroletniej Madeleine Beth McCann w maju 2007 r w Portugalii

Aktualizacja: 30.09.2008 13:37 Publikacja: 30.09.2008 13:18

Konferencja prasowa w sprawie porwania Madeleine McCann

Konferencja prasowa w sprawie porwania Madeleine McCann

Foto: AFP

Czteroletnia Madeleine McCann zniknęła 3 maja 2007 r. z apartamentu ośrodka Mark Werner w portugalskiej miejscowości Praia da Luz. Jej rodzice twierdzą, że w czasie gdy jedli kolację, córka została sama w pokoju hotelowym.

- Dwa dni po zniknięciu dziewczynki władze Portugalii zwróciły się do nas o pomoc przy poszukiwaniu zaginionej. Z ich informacji wynikało bowiem, że w czasie pobytu państwa McCann, w tym samym ośrodku było małżeństwo z Polski - powiedział informator z prokuratury krajowej. - Portugalczycy chcieli, aby natychmiast przeszukać ich mieszkanie w kraju. Nie mogliśmy wydać na to zgody, bo fakt przebywania w tym sam miejscu, to za mało aby dokonać takich czynności - tłumaczył.

Jak ustalili dziennikarze TVP Info, małżeństwo z Warszawy zostało jednak objęte kontrolą policyjną. Sprawdzano, czy może mieć związek z porwaniem dziewczynki. Stwierdzono jednak, że para nie ma nic wspólnego z uprowadzeniem Madeleine.

Policja portugalska za podejrzanych w sprawie uznała rodziców Madeleine. Media spekulowały, że rodzice przypadkiem zabili dziecko podając mu zbyt dużą dawkę środków uspokajających lub nasennych.

Madeleine nie odnaleziono. Szuka jej policja na całym świecie. Pojawiły się informacje, że dziewczynka mogła paść ofiarą międzynarodowej szajki pedofilskiej lub handlarzy żywym towarem. Rzekomo widziano ją w kilku krajach np. Holandii, ale nie potwierdzono tych informacji.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Służby
Wojsko i policja zakazują wjazdu na swoje parkingi chińskimi autami – ustaliła „Rzeczpospolita”
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama