Zawody zostały zorganizowane w ramach przypadających jutro obchodów Dnia Weterana na strzelnicy Centrum Szkolenia Wojsk Inżynieryjnych i Chemicznych we Wrocławiu. Rywalizujący w nich weterani walczyli nie tylko o najwyższy dorobek punktowy, ale także o puchary, które ufundował patron honorowy imprezy - Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

- Dla Was, drodzy weterani, to nie tylko rywalizacja czysto sportowa. Mam nadzieję, że będzie to też okazja, by wspólnie porozmawiać o tym, co was łączy – powiedział otwierając zawody Dowódca Wojsk Lądowych gen. br. Zbigniew Głowienka.

Zgodnie z regulaminem zawodów, każdy z uczestników oddawał trzy strzały próbne, a następnie dziesięć ocenianych. O miejscu w ostatecznej klasyfikacji decydowała liczba punktów uzyskanych na strzelnicy. W przypadku równej liczby punktów wyższe miejsce zajmował ten z weteranów, który miał orzeczony wyższy procent uszczerbku na zdrowiu.

- Te zawody to kolejny pomysł, w jaki staramy się integrować środowisko weteranów. Dzięki współpracy naszego Stowarzyszenia z Dowództwem Wojsk Lądowych i innymi podmiotami podejmujemy działania, których naczelnym przesłaniem jest uzyskanie szacunku i wsparcia dla weteranów wśród ogółu naszego społeczeństwa – podkreślał prezes Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju Tomasz Kloc.

Najlepszym strzelcem III edycji zawodów strzeleckich weteranów okazał się młodszy chorąży Mirosław Augustyn (zdobył 93 punkty). Drugie miejsce zajął, zdobywając 92 punkty, sierżant sztabowy rezerwy Marek Rzodkiewicz. Trzecie podpułkownik rezerwy Tomasz Zdziarski, uzyskując 91 punktów.

Nagrodę dla najlepszego weterana rezerwisty, ufundowaną przez Dowódcę Wojsk Lądowych, wywalczył zdobywca 89 punktów starszy plutonowy rezerwy Mariusz Saczek.

Mariusz Saczek został ciężko ranny po wybuchu miny pod Rosomakiem w czasie patrolu w Afganistanie. Leczył się przez półtora roku. Przez wiele miesięcy starał się on o wózek inwalidzki. Dostał go niedawno, gdy jego przypadek opisaliśmy w „Rzeczpospolitej" i sprawą zainteresował się minister obrony Tomasz Siemoniak. Teraz Saczek z kilkoma innymi weteranami wystąpił na drogę prawną wobec resortu obrony. Chce odszkodowania w wysokości miliona złotych.

W tegorocznej edycji zawodów wzięli udział przedstawiciele amerykańskiego personelu medycznego ze szpitala w Ramstein, w którym leczą się żołnierze ranni w Afganistanie.

Jutro we Wrocławiu zostaną zorganizowane obchody Dnia Weterana

. Na rynku przy ul. Świdnickiej zrekonstruowany będzie punkt kontrolny sojuszniczych sił ISAF w Afganistanie. Odsłonięta ma zostać też figurka Krasnala Weterana, a nad centrum miasta przeleci wojskowy samolot transportowy C 295. Z bliska będzie można zobaczyć sprzęt wojskowy i grupy rekonstrukcyjne.

Dzieci i dorośli będą mogli zagrać w koszykówkę, rozgrywki zorganizuje fundacja Marcina Gortata, który wspiera weteranów. Zaprasza ich na mecze do USA.

Dzień Weterana został poprzedzony kampanią społeczną w mediach „Szacunek i wsparcie". – Celem kampanii jest wsparcie weteranów, aby nie wstydzili się tego, że brali udział w misji zagranicznej – mówił nam mjr Leszek Stępień, jeden z organizatorów Dnia Weterana we Wrocławiu. W spotach telewizyjnych wzięli udział żołnierze, którzy byli na misjach.

Z danych MON wynika, że status weterana lub weterana poszkodowanego (przyznawany np. rannym na misji) ma na razie ponad 6,8 tys. żołnierzy. W misjach zagranicznych wzięło udział ponad 100 tys. żołnierzy i kilka tysięcy funkcjonariuszy. Podczas misji kilkuset zostało rannych, a 214 zginęło.

Większość wniosków o przyznanie statusu weterana złożyli byli uczestnicy misji w Iraku i Afganistanie.