Reklama

Policjanci mają problem z agresją

Przybywa funkcjonariuszy, którzy złość wyładowują na rodzinie i osobach przesłuchiwanych.

Aktualizacja: 15.09.2015 10:59 Publikacja: 14.09.2015 20:59

Policja jest instytucją opartą na rozkazach i posłuszeństwie. Niektórzy funkcjonariusze pewne zachow

Policja jest instytucją opartą na rozkazach i posłuszeństwie. Niektórzy funkcjonariusze pewne zachowania przenoszą np. do domu – mówi psycholog Luis Alarcon Arias

Foto: Fotorzepa/Roman Bosiacki

Kilkadziesiąt zarzutów dotyczących użycia przemocy na służbie oraz we własnych domach usłyszeli w 2014 r. policjanci w sprawach ujawnionych przez Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. Tak wynika z raportu BSW, które zajmuje się najpoważniejszymi takimi przypadkami.

Niemal dwukrotnie zwiększyła się liczba zarzutów dotyczących przemocy domowej policjantów – z 13 takich czynów w 2013 r. do 23 w ubiegłym (otrzymało je 15 funkcjonariuszy, o sześciu więcej niż rok wcześniej). Najbardziej – z czterech do 12 – przybyło przypadków znęcania się nad rodziną. Inne zarzuty dotyczyły np. molestowania nieletniej i uporczywego nękania.

Czasem dochodzi do dramatów. Jak w Kuźni Raciborskiej, gdzie policjant zastrzelił żonę, też policjantkę, i półtorarocznego synka, po czym popełnił samobójstwo. Już wcześniej były skargi na jego porywcze zachowanie.

– Pracownicy służb mundurowych są w grupie wysokiego ryzyka, są bardziej niż inni narażeni na dopuszczanie się przemocy – mówi Luis Alarcon Arias, psycholog i prezes Stowarzyszenia na rzecz Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia. Dlaczego? – Policja jest instytucją autorytarną, opartą na rozkazach i posłuszeństwie, co powoduje, że niektórzy funkcjonariusze pewne zachowania przenoszą do domu i wprowadzają do relacji społecznych – tłumaczy.

Żonom mundurowych trudniej się bronić. – Kobiety mają głębokie, choć mylne przekonanie, że nic nie wskórają, ponieważ mąż gnębiciel „ma plecy" – dodaje.

Reklama
Reklama

Jak wyjaśnia, strategie pomocy ofiarom są różne: poczynając od tego, jak nauczyć się uciekać, aż po złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Rośnie też liczba zarzutów o stosowanie przemocy na służbie. Było ich 58 (rok wcześniej 50), a BSW postawiła je 45 policjantom (rok wcześniej 42).

Z danych Prokuratury Generalnej wynika, że na najróżniejsze nadużycia funkcjonariuszy – nie tylko związane ze stosowaniem przemocy – obywatele skarżą się coraz częściej: w zeszłym roku skierowali 7604 zawiadomienia o przestępstwach policjantów i cywilów pracujących w policji (o 41 więcej niż w 2013 r.).

– Biorąc pod uwagę sięgającą kilkunastu milionów w skali roku liczbę wykonywanych przez policję rodzajów czynności służbowych, w których prawo dopuszcza stosowanie przymusu, liczba przypadków przemocy potwierdzonych w toku postępowań przygotowawczych prowadzonych w 2014 r. stanowi margines – zastrzega BSW.

– Reagujemy na każdy sygnał o przemocy stosowanej przez funkcjonariuszy – mówi rzecznik komendy Głównej Krzysztof Hajdas. On także przekonuje, że „takie zachowania to margines", i dodaje, że „przestępcy nieraz celowo rzucają podejrzenie na najbardziej dociekliwych policjantów, by wyeliminować ich ze śledztwa".

Niepokoić może jednak sprawa z Olsztyna. Gdy wyszła na jaw, okazało się, że problem dotyczy nie jednego funkcjonariusza, lecz całego wydziału. BSW wykryła tę sprawę w 2015 r. Zarzuty nadużycia uprawnień przez stosowanie gróźb i bicie prokuratura postawiła dotąd dziesięciu policjantom z pionu kryminalnego komendy miejskiej, kilku aresztowano. Ich sposobem na zdobycie zeznań było np. kopanie przesłuchiwanych, szarpanie, rażenie paralizatorem.

Reklama
Reklama

Liczba policjantów, którzy mieli się tego dopuszczać, jest na tyle duża, że sprawę przekazano poza Olsztyn (do Ostrołęki). Także eksperci pomagający ofiarom przemocy w rodzinie twierdzą, że agresji wśród funkcjonariuszy służb mundurowych jest więcej, niż wynika to ze statystyk, bo na jaw wychodzą tylko najbardziej drastyczne przypadki.

MSW dostrzega problem. Zleciło niedawno badania dotyczące agresji wśród policjantów. Wyniki będą znane pod koniec roku.

Jak policja radzi sobie z funkcjonariuszami, którzy agresję wyładowują na przesłuchiwanych lub własnej rodzinie? – BSW nie tylko wychwytuje takie przypadki, prowadzi też działania edukacyjne. Ale najważniejsza jest szybka reakcja bezpośrednich przełożonych – mówi Hajdas.

W wielu komendach, np. w pomieszczeniach dla zatrzymanych, są kamery, w ramach pilotażu umieszczono je też w radiowozach w Poznaniu i Gorzowie. Czy to dobry sposób na zapobieżenie nadużyciom? – Dla celów procesowych przesłuchania można rejestrować. Ale robienie tego prewencyjnie na dużą skalę wymagałoby zmiany przepisów – dodaje rzecznik Komendy Głównej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Służby
Młody Ukrainiec z zagłuszarką fal radiowych zatrzymany na lotnisku Okęcie. Sprawę badają służby - ustaliła „Rz"
Służby
Dlaczego w Lubartowie ogłoszono alarm powietrzny? Wojewoda czeka na wyjaśnienia
Służby
Odmowa prezydenta Karola Nawrockiego. Nie przyznał orderów i odznaczeń w służbach specjalnych
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Służby
Sondaż: Niejednoznaczna ocena działań państwa po dywersji na torach
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama