MON przekazało Stanom Zjednoczonym dokument, w którym proponuje rozlokowanie w Polsce stałej dywizji pancernej. Polska obiecuje zainwestować w to rozwiązanie 1,5 - 2 mld dolarów.
Polska od lat liczy na to, że wojska amerykańskie będą stale obecne w naszym kraju. W tej sprawie opracowano dokument "Proposal for a U.S. Permanent Presence in Poland" ("Propozycja stałej amerykańskiej obecności w Polsce" - red.).
Czytaj więcej: Polska chce stałej bazy USA. Oferuje 2 mld dolarów
Na doniesienia mediów odpowiedział Kreml. Pytany o sprawę Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla, powiedział, że każde państwo ma prawo do podejmowania takich suwerennych decyzji, ale jego zdaniem zaszkodzi to ogólnej atmosferze na kontynencie.
O propozycji MON pisze brytyjski "The Times". Zdaniem dziennika Stany Zjednoczone powinny zaakceptować tę propozycję. Stała obecność amerykańskich wojsk w regionie powinna zniechęcić Rosję do podejmowania agresywnych działań.
W komentarzu podkreślono, że przeprowadzone symulacje ataku wojsk Rosyjskich na kraje bałtyckie wykazały, że cała operacja zostałaby przeprowadzona w niecałe dwa dni.
Zdaniem "The Times" Pentagon jest wstępnie zainteresowany polską ofertą, jednak podjęcie decyzji o utworzeniu stałej bazy doprowadziłoby do oporu ze strony Kremla i niektórych członków NATO.
W 1997 roku podpisano Akt Stanowiący o Wzajemnych Stosunkach, Współpracy i Bezpieczeństwie NATO-Rosja. Sojusz zobowiązał się do nieumieszczania na terytoriach nowo przyjmowanych państw "stałych, znaczących sił bojowych".
"The Times" uważa, że przeprowadzona przez Rosję aneksja Krymu była złamanie międzynarodowych zasad. Stanowczej odpowiedzi ze strony państw zachodu nie było, a impulsem mogłoby być utworzenie stałej bazy w Polsce.