Wirtualna Polska powołuje się na dwa źródła - jedno w MSWiA, drugie - w samej SOP.
Podczas środowego spotkania z szefem resortu, Joachimem Brudzińskim, obecni byli szefowie służb podlegających MSWiA. Oficjalnie rozmowa dotyczyła podsumowania działań podjętych w Święto Niepodległości.
Przy okazji, jak twierdzi ministerialne źródło WP.pl, na komendanta Służby Ochrony Państwa spadła lawina krytyki; za kolizje aut VIP-ów, spadek prestiżu służby, brak profesjonalizmu i medialne wpadki Miłkowskiego.
Czytaj także: Rozwoził paczki, został kierowcą Szydło
Tymi ostatnimi komendant "popisał się" ostatnio szczególnie podczas rozmowy z Katarzyną Kolendą-Zaleską w TVN24, gdzie, chaotyczny i zdenerwowany na pytanie, dlaczego premier Beata Szydło jeździe dwiema limuzynami odpowiedział: A dlaczego nie? Z kolei uwagę prowadzącej, że wypadek limuzyny prezydenta, w którym potrącone zostało dziecko, mógł być prowokacją skwitował: Mógł, ale nie był.
Według informatorów Wirtualnej Polski szef MSWiA w gaszeniu pożaru związanego z SOP zastępuje swojego wiceministra, bo to Jarosław Zieliński zgodził się, by Miłkowski pełniąc funkcję szef SOP wykładał na wyższej uczelni w czasie, kiedy powinien być w pracy. - Zieliński też wiedział, że komendant SOP, że do domu wyjeżdżał znacznie wcześniej aniżeli w piątek po pracy - mówi rozmówca wp.pl.
W rozmowie o ewentualnym następcy Miłkowskiego pada nazwisko obecnego wiceszefa SOP Pawła Tymińskiego, który ostatnio zajmował się pionem działań ochronnych.
MSWiA na razie dementuje pogłoski o dymisji Tomasza Miłkowskiego.