Reklama

Spór o incydent gruziński

Z relacji byłego prezydenta Litwy i dziennikarza wynika, że Lech Kaczyński nie naciskał na pilotów, by zmusić ich do lądowania w Tbilisi w 2008 r.

– Nigdy nie widziałam takiego zdarzenia. I tam też do tego nie doszło – mówi była szefowa prezydenckiej Kancelarii Elżbieta Jakubiak (PiS). – Prezydent dokładnie mi relacjonował przebieg lotu do Tbilisi, znam też dokładne relacje innych uczestników.

Chodzi o zdarzenie z 12 sierpnia 2008 r. Lech Kaczyński chciał, by samolot wylądował w stolicy Gruzji. Poleciał jednak do Gandży w Azerbejdżanie – tak ze względów bezpieczeństwa zdecydował pilot.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama