21 stycznia odbyła się w Sejmie zorganizowana przez Polskie Stronnictwo Ludowe konferencja przeciwników podziału województwa mazowieckiego.
– Przekonywanie, że do Mazowsza bez Warszawy popłynie większy strumień unijnych pieniędzy, jest bałamutne – mówił Adam Struzik, marszałek woj. mazowieckiego. – Do 2020 r. fundusze strukturalne są wynegocjowane i podzielone i żądne zmiany na mapie administracyjnej kraju puli tych środków nie zwiększą – dodał.
Przeciwko podziałowi regionu na Warszawę (z przyległymi gminami) i pozostałą część opowiadała się także Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent stolicy.
– Cel takiego podziału jest tylko polityczny – przekonywała.
W ocenie Piotra Zgorzelskiego, posła PSL, podział Mazowsza to również najgorszy ze scenariuszy.
– Takie zmiany mogą się skończyć jedynie utratą unijnych funduszy – przekonywał poseł Zgorzelski.
O pomyśle wypowiadał się też (na antenie RMF FM) Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji.
– Warszawa zawyża unijne wskaźniki i może się okazać, że Mazowsze będzie miało ograniczony dostęp do funduszy unijnych, dlatego wyłączenie Warszawy to rozsądne rozwiązanie – wskazywał minister.